Kuchnia błotna - pamiętasz jak się robiło placki z błota?

Posted on: pt., 09/17/2021 - 14:05 By: barnaba

Piękna zabawa i  wspomnienia
Gotowanie z błota i gliny to jest świetna zabawa! Jeśli to pamiętasz, miałaś/eś pewnie świetne dzieciństwo.
Błoto było wszędzie z gliną już gorzej. Z domu brało się garnki przyrządy kuchenne i jajka po kryjomu. Szukało po  okolicznych polach różnych dodatków do ciast i tortów.
Kuchnia była zwykle częścią większej zabawy w dom, miasto, wioskę.
Strudzeni poszukiwacze przygód lekarze mechanicy wojownicy wracali do domu, żeby sobie coś ugotować.
Albo za zarobione pieniądze kupowali w sklepie jedzenie.

Gotowanie
   Pieniędzmi były często liście babki, które służyły również za prowizoryczne opatrunki w pobliskim szpitalu.
Najczęściej robiło się placki z błota, ale jak jakieś dziecko znalazło lepszą glinę, to można było zrobić pizze lub rolady.
Drewnianym młotkiem tłukło się kotlety, wałkiem goniło podjadaczy lub po prostu wałkowało ciasta.
W cieście lądowało też robactwo, aby było ohydniej. 
# Karetka i szpital  
  Przydawała się też woda do robienia kompotu, który miał różne paskudne dodatki, im to gorzej wyglądało, tym lepiej.
Po wypiciu takiego kompotu zatrucie, karetka i do szpitala.
Chirurg zapobiegawczo odcinał nogę i przepisywał aspirynę. Skakało takie dziecko przez chwile na jednej nodze, czekając na przeszczep. 

Ciemna strona
  Były też klasyczne zabawy w lekarza mamę i tatę pierwsze pocałunki i poznawanie własnego ciała.
Kłótnie i awantury tez się zdarzały, dochodziło do przestępstw: drobnych kradzieży liści albo ciastek były też zabójstwa i zaginięcia.
  Wtedy do gry wchodził detektyw policjant i sędzia często to była jedna i ta sama osoba przyjmująca kolejne role.
Przestępcę zamykało się w wiezieniu, z którego on oczywiście uciekał i zabawa zaczynała się od nowa.

Też się tak bawiliście?
To odgrywanie ról jest bardzo rozwijające i przygotowuje do dorosłego życia.
Ciekaw jestem, jakie wy macie wspomnienia.
A może macie zdjęcia jakieś? 

Parę słów o projekcie:
Kuchnia jest wykonana z topoli, jodły i robinii akacjowej.
Kuchnia ma podłączoną wodę, nalewa się ją do drewnianej beczki. 
Woda spływa do zlewów a później do wiadra tak, aby można było ją jeszcze raz użyć.
Duży ręcznie malowany blat. Na którym oprócz zlewów jest też kuchenka z czterema palnikami.
Jest też mikrofala z okrągła ruchomą tacką i piekarni. Wszystko z przyciskami lub ruchomymi pokrętłami.
Drzwiczki na magnesy z dużymi szparami, aby nie przytrzaskiwać palców. 
W zestawie są też ręcznie robione przybory kuchenne, deski i drewniana "blacha" do pieczenia.
Myślę, że warto do tego zestawu dokupić glinę garncarską, aby dzieci mogły robić wymyślne potrawy i aby im się to nie rozwalało

Taką kuchnię można zamówić u nas w sklepie:https://qp.pl/produkt/kuchnia-blotna/
Można też samemu zrobić z dzieckiem prowizoryczną, nie ma co przepłacać, to jest oferta dla przedszkoli i innych ośrodków dla dzieci.