Kołyska - spokój i lans czy drogi niepotrzebny mebel?

Posted on: pon., 01/22/2018 - 21:22 By: barnaba

Jest dylemat i sprawa wbrew pozorom nie jest taka prosta
Zacznę od opisania wad i zalet może to ułatwi podjęcie decyzji.
Opiszę tez parę rzeczy dotyczących wyboru kołyski jeśli byście się zdecydowali.
A na końcu zdjęcia kołysek które powstały w mojej pracowni.

Główne wady:
-drogo
-krótka przydatność
-dużo miejsca zajmuje

Główne zalety
-dzieci uwielbiają się kołysać
-dziecko szybciej zasypia
-jest ładniej i ma się większy spokój

Wady

Główna wada kołysek to to że jest droga i służy dziecku bardzo krótko.
Dziecko szybko rośnie i szybko tez zaczyna siadać a dla siedzących dzieci kołyski nie za bardzo się nadają i mogą być niebezpieczne. Dziecko zaraz po urodzeniu jest przy rodzicach i raczej ciężko się z nim rozstać chyba, że rodzice boja się go zgnieść w czasie snu ale raczej spać się ciężko przez pierwsze tygodnie więc ja nie widzę takiego zagrożenia. Moja córka spała w kołysce jakieś trzy tygodnie i szybko zaczęła uderzać rączkami o ścianki tłuc się i poruszać całą kołyską. Dawniej kołyski bardziej się sprawdzały bo dzieci się otulało i mocno obwiązywało, były wtedy spokojne i nie ruszały się,dzisiaj już się dzieci nie wiąże tak. Kołyska zajmują też sporo miejsca,szczególnie dużo jak nie jest używana potrafi wtedy pół pokoju zająć. Kołyska mojej córki po tym krótkim okresie użytkowania stała się domem dla pluszaków i innych zabawek.

Zalety

Kołyska oczywiście ma też zalety. Po pierwsze i najważniejsze małe dzieci bardzo lubią się bujać i dobrze to na nie wpływa szybciej też się uspakajają. Takie rytmiczne ruchy wpływają też dobrze na rozwój fizyczny i umysłowy dzieci. Dzieci bujały się w życiu płodowym a po porodzie rodzice kołysają je do snu. Jest więc to dla nich naturalny stan, przytulone dziecko czuje się bezpiecznie i komfortowo niestety jest to męczące fizycznie szczególnie dla kobiety po porodzie. Więc w tym względzie kołyska może być pomocna. Stworzenie ładnego i miłego miejsca może wydawać się błahe i nieistotne dla potomka. Dziecko w tym wieku głównie myśli o tym aby zjeść zrobić kupę i się przytulić. Oczywiście spokojne otoczenie, dobra temperatura, dźwięki i zapachy, też mają znaczenie. Najważniejszy jednak dla dziecka w tym okresie jest spokój rodziców (zadowolony rodzic nakarmi przytuli zadba i zmieni pieluchę). Opiekunowie po narodzinach są narażeni na sporą presję ze strony dziadków, przyjaciół i znajomych. Każdy z nich chce być dobrodziejem i wspomóc radą albo "słuszną krytyką" w imię domniemanego dobra dziecka. Kołyska po prostu zamyka usta dobrodziejom bo od razu widać, że rodzice się postarali i dbają, dziecko w kołysce wygląda też lepiej. Bo kto chce patrzyć na swoje dziecko zza krat łóżeczka, maleństwo jest bardziej wyeksponowane jest też lepszy do niego dostęp, wydaje się większe, zdrowsze i ładniejsze przez co lepiej się prezentuje na zdjęciach. Jest lans i nic w tym złego nie widzę, dzieci to wielkie szczęście i warto sobie podkręcać klimat dobrymi dodatkami i cieszyć się komplementami innych mam. Ale zaraz to dużo pieniędzy/pracy, trzeba pracować i przyjemność jest mniejsza jak człowiek zmęczony.

Wnioski

Odradzam więc kołyski ludziom którzy mają sporo innych wydatków.
Natomiast polecam ludziom bogatym i dużym rodzinom.

Kołyska przechodnia to jest coś naprawdę dobrego i przydatnego a wydane pieniądze nie wydają się tak zmarnowane.
Oczywiście ktoś pierwszy musi ją kupić albo zrobić i po tych dwóch miesiącach przekazać kolejnej rodzinie wtedy to ma sens.
Można się też złożyć w parę osób albo kupić komuś w prezencie i przekazać z taka ideą pewnie wtedy wróci jak bumerang.
Jeśli chcesz kupić kołyskę z drewna to polecam kołyski z drewna liściastego (gdyż nie tworzą się drzazgi), dobre jest drewno topolowe lekkie, miękkie, ciepłe i bezpieczne. Olejowanie i woskowanie jest chyba najlepszym sposobem wykończenia drewna dla dzieci. Widziałem, że w sprzedaży jest dużo grubo lakierowanych kołysek, pokrytych konkretną warstwą plastiku z pod której nie widać już drewna.
Może nie są bezpośrednio szkodliwe, ale przy ich powstaniu wydziela się dużo szkodliwych substancji. Są tandetnie zrobione i szybko się psują przez co nie opłaca się je naprawiać, lądują na śmietniku skąd wędrują do pieców i wracają do naszych płuc. Przydatna jest też blokada huśtania. Ciekawe wydają mi się kołyski zawieszone na linach. Powinny być tańsze, ale sam montaż jest bardziej skomplikowany no i przewrażliwieni rodzice mogą się obawiać, że lina się urwie.
Robię kołyski, są jednak drogie i nie polecam bo mam teraz inne plany związane bardziej z gliną. Jeśli jednak bardzo chcesz, zobacz do mojego sklepu z zabawkami. http://www.qp.pl

Kołyska dla moje córki z wyciąganym środkiem. Kołyskę zrobił mój ojciec Jacek Szczotka. Bez gwoździ wszystko na kołkach drewnianych.
Kolejna kołyska to klasyczny model,składana kołyska na prezent dla rodziny w Indiach. Miało być kolorowo i tradycyjnie więc są ludowe wzory z wycinanek.
I jeszcze jedna zrobiona przez Jacka Szczotkę.

kategoria