Owadzie igraszki i dygresja na temat projektowania.

Posted on: czw., 07/05/2018 - 14:39 By: barnaba

## Soft porn, outdoor, amateur, natural…

Zupełnie bez wstydu i strachu przyłapane w publicznych miejscach. Polskie owady w miłosnych uściskach. Będzie też dygresja o projektowaniu i śmieciach graficznych.
Obędzie się bez imion i nazw z szacunku dla ich prywatności, która i tak naruszyłem, publikując ich zdjęcia. Na swoją obronę dodam, że takie rzeczy dzieją się na łące, którą się opiekuję.
Zwyczaje seksualne tych owadów są niesamowite. Taki Kowal bezskrzydły (Pyrrhocoris apterus) łączy się z samicą na bardzo wiele godzin i wędrują tak po okolicy.
Pasikonik zielony (Tettigonia viridissima) to drapieżnik i kanibal, ale ofiaruje swojej partnerce mały pakunek, który wytwarza i który samica zjada, zamiast partnera jak to ma miejsce u modliszek.
Kolejna pary postanowiły ukryć swoje tożsamości. Może to i dobrze, bo czasem jedyne co wiemy o owadach i roślinach to ich nazwy, jeśli jednak ktoś zna i podzieli się informacją, to będę wdzięczny.

Nasze porno-gwiazdy wychodzą na szczyty pospolitych roślin i na nich się rozmnażają. Nie rozmnoża się na trawniku ani na sałacie.
Lubią się kiwać z wiatrem na gałązkach i udawać nasionka albo inne części roślin. Zielonych pasikoników bym nie zauważył, gdyby nie to, że szukałem nasion tej roślin.
Kowale natomiast mają sztuczne oczy i jaskrawym (trującym) kolorem straszą wrogów. Średnio głodne zwierzę raczej nie zaryzykuje takiego posiłku.

## Inspiracje

Warto zostawiać im dzikie rośliny, aby miały gdzie się ukrywać. Sąsiadka radzi, żebym wyrwał te chwasty i zasadził warzywa i miał coś do jedzenia. Nie posłuchałem, dbam o nie i je chronię.
Większość tych niby „chwastów” jest jadalna i lecznicza, jak się je zna. A owady są moimi „plonami”, inspirują mnie kolorami, formą i zachowaniem.
Jako projektant czerpie więcej z nich korzyści niż z trawnika albo rządka warzyw. Wszystkie piękne rzeczy, które widzę, zostają w pamięci i pojawiają się w trakcie tworzenia jako zestawy kolorów form.
Sieci neuronów przetwarzają obrazy i inne bodźce zmysłowe miksują je w nową jakość. Myśli jak organizmy żywe ewoluują i wygrywają te najlepsze, a inne giną w zapomnieniu.

## Graficzne śmieci.

Jeśli natomiast obcujemy w przestrzeni uregulowanej wyczyszczonej. Pełnej kolorowych etykiet i sztucznych przedmiotów, to ciężko nam będzie stworzyć coś naturalnie i pięknego.
W momencie, kiedy nie przeszkadzają nam brzydkie reklamy i kolorowe śmieci to łatwo nam będzie je przegapić np. przy robieniu zdjęcia.

Chyba stąd się wzięła moja niechęć do kolorowych plastikowych opakowań i znaków graficznych obcych marek. Jest to spory problem przy robieniu zdjęć szczególnie na imprezach.
Robię dość specyficzne imprezy, przygotowujemy scenografię, światła malujemy ludzi i ktoś, kto przychodzi z kolorowym napojem, może zrujnować cały klimat.
Często tego nie widać w trakcie robienia zdjęć, ale dopiero na dużym ekranie wychodzą takie śmieci.
Dlatego terroryzuje znajomych i każe im też ściągać ubrania z logami i chować puszki albo butelki.

Doszło do tego, że źle mi się patrzy i rozmawia z ludźmi oblepionymi logami albo trzymającymi plastikowe butelki. Zamalowuję loga na maszynach i narzędziach.
Wyrzucam i ukrywam wszystko, co ma napisy, a nie jest książką. Każdy ma jakieś wariactwo, to jest moje.
Bałagan mi nie przeszkadza, jakoś wszystko się dobrze układa w moim mózgu jak na niego patrze, jest wymieszane, ale jednorodne.
Natomiast loga napisy przykuwają uwagę i rozpraszają, więc walczę z nimi. Tak samo mam z małymi światełkami diodowymi.
Raz naliczyłem ich ponad trzydzieści w pokoju, a że nie przepadam za świątecznym klimatem, to wyłączałem je i pochowałem, część zakleiłem czarną taśmą i od razu lepiej się poczułem.
Jak mówi kolega, rysa w mózgu się pogłębia.

Tez macie takie odchyły ? :D To nie jest normalne i pewnie zdajecie sobie z tego sprawę.
A może jakieś inne wariactwa, lubicie wszystko przesadnie układać albo sprzątać.
Na pewno znajdzie się ktoś, kogo będą nadmiernie razić moje błędy ortograficzne albo styl pisania.
Pozdrawiam, szanuję i łącze się w bólu.

kategoria