Piece i tynki gliniane czyli zabawy z gliną.

Okazuje się że glina może być rewelacyjnym materiałem budowlanym. Jest tania i ma rewelacyjne cechy fizyko-chemiczne. Swoją naturą prowokuje do powstawania pięknych rzeczy.
Glina to skała osadowa i można ją wykopać w wielu miejscach, całkiem możliwe, że masz ją w swoim ogrodzie.
Można ją tez tanio kupić, więc warto poznać ten wciąż niedoceniony materiał budowlany.

Od paru lat interesowałem się gliną i powoli do niej przekonywałem.
Zainteresowały mnie najpierw tynki gliniane. Drewno ma wiele zalet i łatwo mi się z niego robi różne rzeczy, ale dla zachowania równowagi we wnętrzach, potrzebowałem jeszcze innego materiału.
Zwykle białe ściany nie interesują mnie zupełnie, więc swoje zainteresowanie skierowałem na tynki gliniane.
Dodatkowo szybkimi krokami zbliżała się zima i potrzebowałem piec gliniany do ogrzania hali i postanowiłem go sam zrobić, ucząc się przy tym czegoś nowego.

Rakietowy piec z gliny

Poczytałem o nowych technologiach i postanowiłem zbudować rakietowy piec gliniany.
Konstrukcja zrobiona jest ze zwykłych cegieł lepionych na glinie. Cegły też są zrobione z gliny, ale nie chce pisać o tym przetworzonym materiale, tylko skupić się na surowej glinie.
Do budowy pieca kupiłem paletę mieszanki gliny i piasku 1200 kg za około 350zł.
Sama glina za bardzo by pękała i kurczyła się przy wysychaniu, dodaje się więc piasku. Takie mieszanki mają swoje zalety, gdyż są jednorodne i za każdym razem otrzymujemy podobny efekt.

Jeśli mamy glinę wykopaną w ogródku warto zrobić próbki z różnymi proporcjami piasku i dodatkami. Proporcje to zwykle jedna część gliny na trzy części piasku.
Robi się jednakowe placki, podsusza je i wybiera proporcje takie, dzięki którym wysuszona próbka jest najmniej spękana i wygląda najlepiej.
Gorszy jest piasek rzeczny, gdyż jest jednolity i wygładzony i przez to słabiej się lepi. Korzystniej jest użyć piasku ostrego kopalnianego, którego ziarna między sobą się klinują i tynk lepiej trzyma.

Piec robiłem razem z moim ojcem, który miał już doświadczenie przy budowie pieców kaflowych.
Akumulacyjny piec rakietowy to taka nowoczesna konstrukcja, z pionowym podnośnikiem ciepła, w którym spalają się dodatkowo gazy.
Dzięki temu piec jest bardzo wydajny i nie kopci o ile pali się suchym drewnem.
Podnośnik ciepła zrobiłem ze starego bojlera, piec ma też rekuperator.
Dym nie idzie bezpośrednio do komina, tylko oddaje ciepło. Po drodze nagrzewa dużą powierzchnię akumulacyjną, na której można siedzieć albo spać.
Kiedyś opiszę dokładnie budowę tego pieca, a teraz skupię się na samym lepieniu z gliny.

Lepienie pieca

Glinę mieszamy dokładnie z wodą, można też dodać słomy albo siana wtedy lepiej się konstrukcja trzyma i jest bardziej związana.
Cegły trzeba dobrze namoczyć, żeby glina się do nich przylepiła. Glinę najlepiej nakłada się na rzutowo albo jakąś szpachelką, gdyż bardzo się lepi i ciężko ja odkleić.
Konstrukcje ceglano-glinianą warto w trakcie suszenia nawilżać, wtedy nie ma tak gwałtownych skurczów na powierzchni, a glina równomiernie schnie.
Na cegły nakładłem kolejne warstwy gliny i wciskałem w pęknięcia, ubijałem i zacierałem aż do uzyskania gładkiej struktury. Powierzchnię wykańcza się coraz drobniejszą glinką i wygładza.
Piec po wybudowaniu trzeba wysuszyć dobrze, aby nie popękał od nagłej zmiany wilgotności.
Rozpala się w nim powoli, dopiero po kilku tygodniach od wybudowania. Zaczyna się od małego ognia i z każdym dniem zwiększa się temperaturę. Początki są ciężkie, mokry i zimny piec ma słaby ciąg i trochę się z niego dymi przy rozpalaniu. Po miesiącu używania wysycha i wszystkie dziury się zatykają i uszczelniają wtedy działa świetnie.

Tynki gliniane

Zostało mi sporo gliny i postanowiłem przetestować tynki gliniane, które mają dla mnie wiele zalet.
Łatwo się je robi, zrobiłem konstrukcje z listewek drewnianych, ale można też położyć matę ze słomy albo dać jakiś inny materiał, do którego glina się lepiej przyczepi niż do gładkiej ściany (ja miałem pustaki).
Podobnie jak przy budowie pieca namoczyłem ścianę spryskiwaczem i narzucałem glinę. Glinę mieszałem z trawą, którą skosiłem kosą i wysuszyłem na słońcu, dawniej używano końskiego łajna, które ma w środku zmieloną trawę i wydawało się najlepsze z wielu względów.
Glinę brałem do ręki i rzucałem nią w ścianę, wtedy dobrze się przylepia i zatyka dziury. Nakładałem warstwy o grubości centymetra a później cieńsze, zacierałem glinę i czekałem aż warstwa podeschnie. Po wyschnięciu znów spryskiwałem wodą i kładłem kolejną warstwę.
Zawsze kładzie się na mokre podłoże, inaczej glina się nie lepi. W efekcie mam pięciocentymetrową warstwę gliny na ścianach.
Ostatnie warstwy kładłem już bez słomy i bez piasku wcierałem je rękami i rozcierałem mokrą gąbką.
Robiłem tak do czasu, aż przestały się pojawiać pęknięcia na gładkiej płaszczyźnie. Taki tynk nie sypie się i jest miły w dotyku.
Na końcu można całość natrzeć olejem i zawoskować takie wykończenie jest bardzo wytrzymałe i odporne na wodę, ale tynk przestaje „oddychać”.
Nacieranie olejem i woskowanie stosuje się dla posadzek glinianych, wtedy można je zmywać i są bardzo wytrzymałe.

Kolorki

Wierzchnie warstwy robiłem z gliny, którą wykopałem w ogródku, jest drobniejsza i ma ładniejszy kolor. Gliny mają różne odcienie, od dawna używam ich jako barwniki i dodatki do farb, są tanie ładne i dobrze zabezpieczają drewno.
Ochry są bardziej czerwone, a ugry żółto brązowe są też glinki szare zielone lub białe. Można też zmodyfikować odcień, dodając węgiel albo kredę.
Ściany według mojego pomysłu pomalowała Anastasiia.
Wszystkie kolory oprócz niebieskiego i jaskrawo zielonego są kolorami glinek, kupiłem je w sklepie dla konserwatorów.
Do gliny można dodawać też inne dodatki strukturalne, aby wyglądała ciekawiej. Używa się na przykład słomy poszatkowanej, która ładnie się błyszczy, jak jest wypolerowana.
Można dodać też łuski ryb, wtedy glina mieni się kolorami tęczy. Dodatek kredy rozjaśni glinę, a dodatek złota mineralnego sprawi, że będzie lepiej odbijać światło.
Malowane farbami wodnymi wzory na suchej glinie, są bardzo wyraźne i nie rozlewają się jak akwarela.

Plastyczność

Na tym zdjęciu ściana jest niedokończona widać chropowaty narzut gliny.
Taki nierówny narzut lepiej się wiąże z kolejnymi warstwami. Glina dobrze uszczelnia i nie przepuszcza gazów, pozalepiałem szpary w belkach konstrukcyjnych, przez które mi wiało zimą, bardzo to pomogło.
Glinę jest bardzo plastyczna i można ją dowolnie formować. Dzięki czemu łatwiej zrobić naturalną pofalowaną płaszczyznę, na której ładniej gra światło. Można z niej też zrobić półeczki albo siedziska bezpośrednio w ścianie.
Na tym zdjęciu widać początek takiego formowania, patyki są umieszczone dla wzmocnienia konstrukcji.
W glinie bardzo przyjemnie się pracuje, a główną wadą jest wysuszanie dłoni. Glina jest też bardzo wytrzymała i ciężko ja uszkodzić jak jest wysuszona.
Jeśli powstanie jakaś dziura od uderzenia ostrym przedmiotem łatwo można ją zalepić, wystarczy namoczyć i rozetrzeć.

Inne zalety gliny

Glina ma jeszcze parę innych zalet. Jest odporna na ogień, a wysoka temperatura ją tylko wzmacnia.
Ma swoją bezwładność cieplna i jak się w dzień nagrzeje, to w nocy powoli się oddaje ciepło. Drugi piec, który postawiłem sobie w pokoju, nagrzewa się długo, ale trzyma ciepło przez parę dni.
Też zrobiłem go z gliny i tak się rozpędziłem, że obudowałem komin i glina zaczyna się pojawiać na ścianach i jako obudowa okna. Glina prowokuje do rzeźbienia i piec ma oczy i nos. Piec robiłem razem z julialu.

Tynki lub piec z gliny regulują też wilgotność powietrza. Przy dużej wilgotności wchłaniają nadmiar wilgoci, a jak się nagrzewają, to oddają ją do powietrza.
Zapobiega to rozwojom pleśni i grzybów. Dzięki tej właściwości wchłaniają też szkodliwe substancje, które są wiązane z gliną.
Można ją nasączyć olejkami zapachowymi i długo cieszyć się zapachem. W piecu nad paleniskiem mam taki fragment gliny, na który wylewam różne zapachowe substancje i jak zapalam, to aromat rozchodzi się po całym wnętrzu.

Na ścianach i dwóch piecach się nie skończyło, zrobiłem jeszcze glinianą wędzarnię i piec do pieczenia chleba i pizzy.
W takim piecu łatwo utrzymać odpowiednia do pieczenia wilgotność, można też palić aromatycznym drewnem.
Wypieki wychodzą bardzo dobre i piecze się dużo lepiej niż w innych piecach.
O wędzarni pisałem tutaj https://112358.org/pl/content/gliniana-w%C4%99dzarnia-ogrodowa-nr-6659-m... , a o piecu chlebowym jeszcze napiszę.

Ceramika

Glina to tez świetny materiał do lepienia garnków i rzeźbienia. Sprawdza się w wielu dziedzinach sztuki. 10 kg takiej plastycznej gliny to koszt około 30 zł, można sobie zrobić coś pięknego i później dać do wypalenia albo pozostawić niewypalone.
Wypalanie jest najdroższą sprawą w tej zabawie i wypał tych 10 kg będzie kosztował więcej niż 100 zł. To mała cena za przyjemność lepienia i posiadania własnej ceramiki.

Glinę do ceramiki można też samemu przygotować. Trzeba ją wykopać, wysuszyć, rozdrobnić i pokruszyć.
Taką sypką glinę przesiewamy przez sita, przesianą glinę mieszamy z wodą i wyrabiamy w plastyczną masę.
Drobne przedmioty można wypalać w samodzielnie zrobionym piecu, mam nadzieję, że kiedyś zrobię taki piec i wam opiszę cały proces.

Zabawa w błocie

Zabawa w błocie i glinie to nie tylko lepienie i budowanie, ale też tarzanie się w niej.
Już od dawna planuję zrobienie błotnego placu zabaw, ciężko mi było znaleźć inwestora, więc postanowiłem zrobić go w ogródku mam nadzieje, że w tym miejscu, gdzie planuję, też będzie glina, a nie piasek.

O glinie w budownictwie można jeszcze wiele napisać, powstają z niej zdrowe i tanie domy nie tylko w budowie, ale też w eksploatacji.
Wykorzystanie lokalnych naturalnych materiałów to według mnie przyszłość budownictwa.

Informacji o budowaniu z gliny mam głównie ze swoich doświadczeń i szczątkowych informacji z różnych stron.
Jeśli ktoś jest zainteresowany szczegółami to polecam, webinar o tynkach glinianych, z którego dowiedziałem się wiele nowych rzeczy.
https://www.youtube.com/watch?v=Sc27qpGDqzU