Prosty i tani piec do wypalania ceramiki, który możesz zbudować w swoim ogrodzie.

Wszystko, co Ci potrzeba masz w ogrodzie, przyda się jeszcze łopata i pojemnik do mieszania ziemi.
To jest mój drugi taki piec, pierwszy rozebrałem, gdyż robiłem go inną techniką i nie za bardzo się udał, co opisałem w tym artykule:
https://112358.org/pl/content/wypalanie-gliny-w-ognisku

## Glina

Do budowy pieca potrzeba gliny piasku i ściętej wysuszonej trawy albo innych włókien, które wzmocnią konstrukcję. Glinę/ziemię możemy wykopać w ogródku, najlepiej obok miejsca, gdzie będzie stał piec. Jeśli masz wątpliwości czy na swojej działce masz glinę, wykop trochę dodaj wody i spróbuj ulepić z niej wałeczek, jeśli jest to możliwe, to masz dobry materiał do budowy, o ile wymiesza się go z piaskiem. Jeśli ciężko ulepić wałeczek a ziemia się klei, to może masz tak jak ja już wymieszaną glinę z piaskiem. Proporcje gliny i piasku dobiera się, robiąc identyczne kuleczki, z różną ilością piasku, które spłaszczamy na tę samą grubość. Po ich wysuszeniu sprawdzamy, które najmniej pękają. Można też kupić gotową, glinę wymieszaną z piaskiem nie jest droga, a praca idzie szybciej. Glinę zalewamy wodą i mieszamy tak, aby była lekko płynna. Ja kopałem wieczorem, zalewałem wodą i rozdrabniałem łopatą, na drugi dzień kilka razy mieszałem, dodawałem siana i kładłem kolejną warstwę. Budowałem tak przez dwa tygodnie, warstwa za warstwa, dzięki temu piec schnie równomiernie i ściany nie „spływają”.

## Trawa
Najlepsza będzie wyższa trawa, koszona kosą i podsuszona lekko. Taka tworzy najlepsze połączenia między warstwami i zapobiega pęknięciom. Można też dodawać korzonki, drobne gałązki, sznurki i inne włókna, które będą tworzyć „zbrojenie” pieca. Trawę dodajemy do rozrobionej z piaskiem lekko wodnistej gliny, mieszamy ją dokładnie, aby cała była w glinie.
Mieszanka trawy z gliną powinna się dobrze trzymać, tak aby można było wziąć ją do ręki i uformować grube wałki do lepienia ścian.

## Miejsce

Pierwsze co trzeba zrobić to znaleźć odpowiednie miejsce, gdzieś na uboczu oddalone od granicy działki tak, aby sąsiadom nie przeszkadzało. Jest nawet przepis dotyczący takich pieców i z tego, co pamiętam, powinien być pięć metrów od granicy. Piec dymi, jest opalany drewnem/trocinami dym nie jest duży, bo w końcowej fazie zamyka się wloty i wyloty pieca. Trwa to jednak kilka dni, zanim się wszystko dopali i czuć wtedy zapach palonego drewna.
Miejsce powinno być suche i równe, może jakaś odsłonięta górka, aby była dobra cyrkulacja powietrza.

## Palenisko

Warto na samym dole położyć cegły szamotowe albo kamienie. Dzięki temu piec będzie wytrzymalszy i łatwiej będzie wyciągać popiół. Dolne ścianki zrobiłem z gliny i wapiennych kamieni, które akurat miałem. Chciałem w ten sposób wzmocnić konstrukcję i zrobić ją odporniejszą na deszcz, gdyż to właśnie przy ziemi są najtrudniejsze warunki.

Palenisko zrobiłem okrągłe o średnicy 60 cm i wysokości 35 cm, wydaję mi się jednak trochę za małe i często trzeba dodawać drewno w pierwszym dniu wypalania. Cały piec ma wysokość 90 cm, zrobiłem go na swój wymiar, tak abym łatwo mógł sięgać ręką do rusztu, na którym jest ceramika.

## Ruszt i wlot powietrza

Palenisko chciałem oddzielić od komory, do wypalania zrobiłem więc ruszt z gliny.
Najpierw zbudowałem konstrukcje z płaskich kamieni i fragmentów zepsutej ceramiki i cienkich listewek na to położyłem warstwę gliny z sianem (4 cm) i od razu porobiłem patykiem dziurki.
Zrobiłem też tunel, którym wsadza się drewno i wlatuje powietrze, ustawiłem go w stronę najczęstszych wiatrów. Tunel jest zakończony na płasko tak, aby można go było łatwo zamknąć blachą i zasypać ziemią.

## Komin i komora na ceramikę

Pionowe ścianki jednakowej grubości budowałem do wysokości 90 cm. Każdą kolejną warstwę łączyłem sianem z poprzednią, dobrze to widać na zdjęciu, jak trawa z gliną spływa po ściankach.
Wygładziłem wnętrze komina gliną z dodatkiem soli, która polepsza właściwości mieszanki. Górę pieca zakończyłem na płasko tak, aby można było położyć na nim blachę i zamknąć wylot powietrza.

## Czekanie
Odczekałem 2 tygodnie, aby piec wysechł i powoli w nim przepalałem, aby osuszyć wnętrze, które wolniej schnie.

## Podsumowanie
Piec stoi i działa, dwa razy wypalałem w nim ceramikę i efekty są zadowalające.
W następnym artykule pokażę wypaloną ceramikę i opisze proces wypalania.