Kołyska - spokój i lans czy drogi niepotrzebny mebel?

Jest dylemat i sprawa wbrew pozorom nie jest taka prosta
Zacznę od opisania wad i zalet może to ułatwi podjęcie decyzji.
Opiszę tez parę rzeczy dotyczących wyboru kołyski jeśli byście się zdecydowali.
A na końcu zdjęcia kołysek które powstały w mojej pracowni.

Główne wady:
-drogo
-krótka przydatność
-dużo miejsca zajmuje

Główne zalety
-dzieci uwielbiają się kołysać
-dziecko szybciej zasypia
-jest ładniej i ma się większy spokój

Wady

Główna wada kołysek to to że jest droga i służy dziecku bardzo krótko.
Dziecko szybko rośnie i szybko tez zaczyna siadać a dla siedzących dzieci kołyski nie za bardzo się nadają i mogą być niebezpieczne. Dziecko zaraz po urodzeniu jest przy rodzicach i raczej ciężko się z nim rozstać chyba, że rodzice boja się go zgnieść w czasie snu ale raczej spać się ciężko przez pierwsze tygodnie więc ja nie widzę takiego zagrożenia. Moja córka spała w kołysce jakieś trzy tygodnie i szybko zaczęła uderzać rączkami o ścianki tłuc się i poruszać całą kołyską. Dawniej kołyski bardziej się sprawdzały bo dzieci się otulało i mocno obwiązywało, były wtedy spokojne i nie ruszały się,dzisiaj już się dzieci nie wiąże tak. Kołyska zajmują też sporo miejsca,szczególnie dużo jak nie jest używana potrafi wtedy pół pokoju zająć. Kołyska mojej córki po tym krótkim okresie użytkowania stała się domem dla pluszaków i innych zabawek.

Zalety

Kołyska oczywiście ma też zalety. Po pierwsze i najważniejsze małe dzieci bardzo lubią się bujać i dobrze to na nie wpływa szybciej też się uspakajają. Takie rytmiczne ruchy wpływają też dobrze na rozwój fizyczny i umysłowy dzieci. Dzieci bujały się w życiu płodowym a po porodzie rodzice kołysają je do snu. Jest więc to dla nich naturalny stan, przytulone dziecko czuje się bezpiecznie i komfortowo niestety jest to męczące fizycznie szczególnie dla kobiety po porodzie. Więc w tym względzie kołyska może być pomocna. Stworzenie ładnego i miłego miejsca może wydawać się błahe i nieistotne dla potomka. Dziecko w tym wieku głównie myśli o tym aby zjeść zrobić kupę i się przytulić. Oczywiście spokojne otoczenie, dobra temperatura, dźwięki i zapachy, też mają znaczenie. Najważniejszy jednak dla dziecka w tym okresie jest spokój rodziców (zadowolony rodzic nakarmi przytuli zadba i zmieni pieluchę). Opiekunowie po narodzinach są narażeni na sporą presję ze strony dziadków, przyjaciół i znajomych. Każdy z nich chce być dobrodziejem i wspomóc radą albo "słuszną krytyką" w imię domniemanego dobra dziecka. Kołyska po prostu zamyka usta dobrodziejom bo od razu widać, że rodzice się postarali i dbają, dziecko w kołysce wygląda też lepiej. Bo kto chce patrzyć na swoje dziecko zza krat łóżeczka, maleństwo jest bardziej wyeksponowane jest też lepszy do niego dostęp, wydaje się większe, zdrowsze i ładniejsze przez co lepiej się prezentuje na zdjęciach. Jest lans i nic w tym złego nie widzę, dzieci to wielkie szczęście i warto sobie podkręcać klimat dobrymi dodatkami i cieszyć się komplementami innych mam. Ale zaraz to dużo pieniędzy/pracy, trzeba pracować i przyjemność jest mniejsza jak człowiek zmęczony.

Wnioski

Odradzam więc kołyski ludziom którzy mają sporo innych wydatków.
Natomiast polecam ludziom bogatym i dużym rodzinom.

Kołyska przechodnia to jest coś naprawdę dobrego i przydatnego a wydane pieniądze nie wydają się tak zmarnowane.
Oczywiście ktoś pierwszy musi ją kupić albo zrobić i po tych dwóch miesiącach przekazać kolejnej rodzinie wtedy to ma sens.
Można się też złożyć w parę osób albo kupić komuś w prezencie i przekazać z taka ideą pewnie wtedy wróci jak bumerang.
Jeśli chcesz kupić kołyskę z drewna to polecam kołyski z drewna liściastego (gdyż nie tworzą się drzazgi), dobre jest drewno topolowe lekkie, miękkie, ciepłe i bezpieczne. Olejowanie i woskowanie jest chyba najlepszym sposobem wykończenia drewna dla dzieci. Widziałem, że w sprzedaży jest dużo grubo lakierowanych kołysek, pokrytych konkretną warstwą plastiku z pod której nie widać już drewna.
Może nie są bezpośrednio szkodliwe, ale przy ich powstaniu wydziela się dużo szkodliwych substancji. Są tandetnie zrobione i szybko się psują przez co nie opłaca się je naprawiać, lądują na śmietniku skąd wędrują do pieców i wracają do naszych płuc. Przydatna jest też blokada huśtania. Ciekawe wydają mi się kołyski zawieszone na linach. Powinny być tańsze, ale sam montaż jest bardziej skomplikowany no i przewrażliwieni rodzice mogą się obawiać, że lina się urwie.
Robię kołyski, są jednak drogie i nie polecam bo mam teraz inne plany związane bardziej z gliną. Jeśli jednak bardzo chcesz, zobacz do mojego sklepu z zabawkami. http://www.qp.pl

Kołyska dla moje córki z wyciąganym środkiem. Kołyskę zrobił mój ojciec Jacek Szczotka. Bez gwoździ wszystko na kołkach drewnianych.
Kolejna kołyska to klasyczny model,składana kołyska na prezent dla rodziny w Indiach. Miało być kolorowo i tradycyjnie więc są ludowe wzory z wycinanek.
I jeszcze jedna zrobiona przez Jacka Szczotkę.

Deski do krojenia,jaką wybrać, jak o nie dbać i jak nie dać się zatruć blogerom.

Drewniane deski do Krojenia

Temat wydaje się prosty i banalny, jednak deski są używane od dawna w sztuce kulinarnej przez co sposoby ich wytworzenia i używania bardzo się rozwinęły.

Historia desek znika w mrokach dziejów i raczej nie ma śladów pisanych ani konkretnych badań.
Jednak korzystając z mojej wiedzy stolarskiej wyobraziłem sobie jak mogło to wyglądać.
Pierwsze deski najprawdopodobniej były znalezione w rzece, zrobione z rozłupanych pni oszlifowanych prądem wody.
Były raczej talerzem i służyły do przenoszenia jedzenia.
Po wymyśleniu narzędzi z krzemienia dalej były robione z drzew iglastych, które łatwiej jest rozłupać za pomocą kamiennej siekierki.
Złamane drzewa od wiatru też dzielą się na takie płaty. Wystarczy więc zabrać taki kawałek drewna opalić w ogniu i wyszlifować kamieniem.
Po wynalezieniu noży deski do krojenia stawały się przydatniejsze gdyż, chroniły ostrze przed szybki tępieniem.
Wtedy tez pewnie zauważono, że potępiony nóż lepiej przecina drewno i wymyślono piłę stąd już prosta droga do hipsterskich desek za parę tysięcy od drwalopodobnych ludzi.

Jaką deskę kupić?

Materiał

Wytrzymała deska powinna być zrobiona z twardego drewna liściastego, iglaste są mniej wytrzymałe na takie cięcie dobrym materiałem jest dąb buk orzech,twarde drzewa owocowe.
Dla mnie najlepszym materiałem jest drewno z czarnego dębu pięknie wygląda,jest naturalnie czarne odporne i nie widać śladów przypaleń jak się postawi coś gorącego.
Taka deska ma tez długą historię, bo aby dąb stał się naturalnie czarny musi leżeć pod ziemią kilkaset lat.
Najlepiej jak drzewo rośnie w wysokich górach wtedy drewno ze względu na małe przyrosty jest jeszcze twardsze.
Dąb i orzech zawierają dużo garbników, które są bakteriobójcze ale w reakcji z solami żelaza mogą zmieniać kolor. https://pl.wikipedia.org/wiki/Taniny

UWAGA!!

Szukając informacji o deskach natknąłem się na wiele postów polecających cis jako drewno na deskę, a przecież
wszystkie gatunki cisa są trujące z powodu zawartości w roślinach (z wyjątkiem osnówek) alkaloidu taksyny (źródło) https://pl.wikipedia.org/wiki/Cis_(roślina)
Zaburza pracę serca, żołądka i jelit a także poraża ośrodek oddechowy powodując gwałtowną śmierć. (źródło) https://pl.wikipedia.org/wiki/Taksyna
tu są przykłady takiej radosnej twórczości blogerskiej wybrałem parę pierwszych, a jest tego dużo więcej

https://www.garneczki.pl/blog/deska-do-krojenia-jaka-najlepsza/
http://dziecisawazne.pl/deska-do-krojenia-drewniana-bambusowa-plastikow…
https://www.castorama.pl/inspiracje-i-porady/urzadzanie/wyposazenie-kuc…

Podobnie jest z Grochodrzewem potocznie zwanym potocznie "akacją". Szkodliwa jest kora liście, mniej drewno i kwiaty które są bezpieczne i jadalne.
Substancje zawarte w niej mogą wywołać reakcje alergiczne. I są bardzo szkodliwe dla koni.

Takie "blogerskie" posty mogą wyrządzić wiele szkód, więc trzeba uważać co się pisze/czyta i z czego się je.

Grubość deski

Kolejna sprawa to grubość deski grubsze się mniej wyginają są stabilniejsze i łatwiej je naprawić jak bardzo się zużyją.
Do krojenia mięsa używa się innych desek często są sztorcowe (czyli cięte w poprzek słojów włókna są pionowo) deski takie są łączone z wielu kawałków i są bardziej odporne na cięcia.
Mają tez rowek dzięki temu woda i inne płyny nie spływają po krawędzi pod deskę.
Są tez deski do podawania serów, zakąsek owoców i innych rzeczy. Tu już jest większa dowolność i głównym kryterium wyboru jest wygląd deski.

Wykończenie deski.

Dawniej się olejowało deski, ale niestety tłuszcze jełczeją i mogą być szkodliwe, ale nie trzeba panikować.
Lepszym zabezpieczeniem wydaje się użycie wosku pszczelego albo stearyny można podgrzać roztopić i wetrzeć w deskę polerując między warstwami.
Można też wosk rozpuścić w olejku terpentynowym robionym z żywicy.To jest najlepsze rozwiązanie, bo terpentyna i wosk mają właściwości bakteriobójcze.
Woski są naturalne występują np na skórkach owoców dzięki nim jabłka tak ładnie błyszczą jak się je wypoleruje.

Jak dbać o deski?

Na pewno nie należy ich myć w zmywarce bo się szybko rozpadną.
Można je opłukać w wodzie z dodatkiem mydła najlepiej potasowego które jest nieszkodliwe i jest źródłem potasu dla roślin.
Deski można też dezynfekować za pomocą soku z cytryny,octu,soli i sody oczyszczonej.Substancje te sa nieszkodliwe dal ludzi a zabójcze dla bakterii.
Suszymy je tak aby nie dotykały płaszczyznami do siebie/blatów wtedy nie zapleśnieją.
Jak deska jest bardzo zniszczona można ją odnowić szlifując i woskując od nowa.
Jeśli masz taką stara deskę przyjedź do mnie do pracowni (Wołowice 520 pod Krakowem) dla użytkowników steema renowacja desek za darmo.

Poniżej parę desek z mojej pracowni.
Deski można zamówić lub kupić na stronie.
http://qp.pl/kategoria-produktu/meble_dodatki/kuchenne/

Camera Obscura realizacje + poradnik jak zrobić w domu.

"Camera Obscura"

Przodek aparatu fotograficznego znany od starożytności,używany głównie do rozrywki, rysowania perspektywy i obserwacji astronomicznych.
Po rozwinięciu badań chemicznych i odkryciu materiałów światłoczułych camera obscura została użyta do robienia zdjęć najpierw na płytach szklanych później kliszach, a teraz na matrycy cyfrowej.
Konstrukcja tego prostego aparatu jest podobna do budowy oka. Mamy więc mały otwór przez który przechodzi światło (źrenica) i ekran na którym pojawia się obraz (siatkówka).
Od wielkości otworu zależy ostrość obrazu, ale tez jego jasność. Im otwór jest mniejszy tym obraz wyraźniejszy i ciemniejszy.
Obraz wyświetlany na jasnym ekranie jest odwrócony, kolorowy, najjaśniejszy w środku i zanikający po bokach w ciemności.
Jest też tak samo ostry na całej powierzchni, nie ma tego efektu rozmazania obiektów na dalszym planie - jak to ma miejsce aparatach z soczewkami (nieskończona głębia ostrości).

Zrób sobie camerę obscurę w domu!
Szybko prosto tanio i przyjemnie.
Potrzebujemy nieprzeźroczysty materiał kraton, grubszą czarną folię i coś do mocowania - plastry zszywacz gwoździe śrubki czy co tam macie pod ręką. Przyda się też jakiś dzieciak który, pomoże pozasłaniać tym materiałem wszystkie źródła światła - okna szpary w drzwiach itp.
Jak już mamy ciemno robimy w materiale mały otwór nożyczkami tak, aby światło z niego padało na białą przeciwległa ścianę.
Otwór ma mieć wielkość od kilku milimetrów do ponad centymetra (wielkość dobieramy doświadczalnie można też obliczyć np na tej stronie http://www.mrpinhole.com/holesize.php?FocalLength=100&FocalLengthUnits=… .
Jak ktoś ma rolety nieprzepuszczające światła to może sobie w nich wywiercić mały otworek i mieć zwijaną Camerę Obscurę.

Jeśli nie masz dużego pomieszczenia, które można łatwo zaciemnić proponuję zrobić tą zabawkę z większego pudełka np po telewizorze. Wtedy trzeba wykonać dodatkowy otwór na głowę.
SciFun zrobił filmik po polsku o tym jak takie coś zrobić:
https://www.youtube.com/watch?v=0yiuuTuvqHU&t=2s

Jest przy tym świetna zabawa, a efekt robi wrażenie.

Zrobiłem parę takich urządzeń jak chcesz możesz je protestować bo niektóre są ogólnodostępne

Mini Camera obscura na papier fotograficzny.

pierwsza camera obscura zrobiona z drewna egzotycznego
z tyłu wsadza się papier fotograficzny i naświetla parę minut.
Mam ją w pracowni w Wołowicach

Camera obscura w Barlinku

To pierwsza tak duża Camera do której można wejść.I zobaczyć to ciekawe zjawisko.
Znajduje się w specjalnym ośrodku dla dzieci niepełnosprawnych "Bratek" w Barlinku.

Jest to drewniana spiralna konstrukcja wyłożona w środku filcem z białym ekranem w środku i kotarą za którą jest mrok. Ustawiliśmy ją w przestrzeni słonecznej obok drzew. Wejście od strony zachodniej, aby zachodzące światło wpadało do środka.
Dziecko wędrując do środka wchodzi w strefę cienia pokonując swoje lęki dociera do końca tunelu gdzie czeka na nie nagroda w postaci odwróconego obrazu tego co dzieje się na zewnątrz to robi wrażenie na dzieciach i dorosłych.
Obraz powstaje dzięki prostemu zjawisku fizycznemu, światło wpadając przez otwór tworzy po przeciwnej stronie odbicie rzeczywistości „Camera obscura”.
Dziecko pokonując tunel pełzając lub czworaczkując wykonuje ruchy naprzemianstronne, co znacząco wpływ na rozwój mózgu ( P. Dennison).
Dzieci oswajają się z ciemnością, pokonują strach przed nieznanym.
Sukces buduje poczucie własnej wartości. Według W.Sherborne „ Ruch rozwijający” właśnie tunel uaktywnia dzieci i zachęca do zabaw również
integracyjnych.

Drewniana scena i camera obscura Siecino.
Duży element placu zabaw znajdujący się przy restauracji znajdującej się przy gospodarstwie rybnym.
Obiekt składa się z sceny,małego podestu z belką do balansowania,wieżyczek do chowania się,
siatek do wspinania i lin do huśtania.
W centralnej części jest wieża z małym otworem
przez który wpada światło do zaciemnionej części.
światło tworzy na białym płótnie odwrócony obraz
tego co się dzieje na scenie.
Są tam też inne zabawki i pyszne ryby.

Camera obscura w Kutnie
Projekt z budżetu obywatelskiego.Przy Specjalnym Ośrodku Szkolno-Wychowawczym znajdującym się na ulicy Przemysłowej
Jest to drewniana wieża z małym otworem znajdującym się na szczycie daszku.
Chodzi o ten ryjek/obiektyw który można obracać i obserwować różne części placu zabaw.
Światło wpada do zaciemnionej części odbija się od lustra i tworzy na białym blacie wyraźny kolorowy obraz.
Dzieci mogą sobie położyć kartkę i rysować.Najlepiej to działa w słoneczny dzień.
Niestety w trakcie montażu było dość pochmurno.

Ciekawostki :

Camera obscura wifi

to już totalny odlot okazuje się że można tak samo obserwować fale radiowe np wifi
stosuje się wtedy inne przysłony ale zasada jest podobna.
Dzięki tej technologi można skanować budynki i prześwietlać je na żywo.Tak jak falami rentgenowskimi.
więcej można tu poczytać
http://www.aether.hu/2007/wificamera/wifi-camera-obscura.pdf

"Ręczna "Camera obscura

Jeśli chcesz zobaczyć wyraźniej coś bardzo odległego. Zwiń rękę w pięść/rulonik tak aby powstał mały otworek obraz który zobaczysz będzie dużo ostrzejszy i wyrażniejszy.Zachodzą tu dwa zjawiska pojawia się dodatkowa przysłona i zmniejsza się ilość światła na co reaguje źrenica zmniejszając się. Mniejsza ilość światła wzmacnia tez widzenie czarno białe kontrastowe.

Gliniana wędzarnia ogrodowa nr 665,9 - mniejsze zło.

Przedstawiam wam glinianą wędzarnie, którą ulepiła Julia według mojego projektu.
Postawiliśmy ja w dwa tygodnie a wszystkie materiały do jej budowy znaleźliśmy w ogródku.

Materiały

Mieszanka gliny piasku i podsuszonej trawy została ułożona na kopcu z trocin i trawy.
Proporcje od 1:1 do 1:5 w zależności od tego jaką się ma glinę.
Proporcje można łatwo sprawdzić robiąc podobnej wielkości placki i ten placek który najmniej popęka i najładniej wyschnie będzie miał najlepsze proporcje.
Aby wzmocnić konstrukcje dodawaliśmy do niej pocięta i wysuszoną trawę.

Jeśli nie masz na działce gliny możesz kupić gotowe mieszanki z piaskiem są tanie i bardzo wygodne wystarczy dodać wody trawy i wszystko dobrze wymieszać. Nie ma sensu dodawać cementu, to tylko osłabia glinę gdyż się rozwarstwia. Sama glina jest wystarczająco mocna.
Budowa wędzarni

Wędzarnia miała być połączona z paleniskiem na ognisko stąd taki kształt. Potrzebne narzędzia to łopata i jakiś pojemnik w której mieszamy glinę.
Przygotowanie terenu

Zaczęliśmy od ściągnięcia darni i wyrównania terenu. Palenisko lepiej jest zrobić niżej niż komorę wędzenia polepsza to ciąg powietrza. Więc dobrze jest ją zaplanować na jakiejś górce.
Fundamenty

Naniosłem trochę kamieni i zrobiłem z nich coś w rodzaju fundamentów które będą się nagrzewać i lepiej trzymać ciepło w palenisku. Zrobiłem też odpływ wody z paleniska.
Kamienie dobrze jest namoczyć przed dalszą budową aby glina dobrze się do nich lepiła. Zrobiliśmy wstępny obrys pieca.

Konstrukcja pomocnicza

Glina jest bardzo wytrzymała po wyschnięciu, ale mokry piec zawaliłby się pod własnym ciężarem.
Robimy więc lekką konstrukcje, która się później wypali, ja użyłem do tego słomy i trocin.
Można tez użyć papieru albo piasku który później się wygrzebie.

Schnięcie pieca

Piec schnął jakieś dwa tygodnie.
W trakcie schnięcia podlewaliśmy go wodą i zacieraliśmy pęknięcia świeżą gliną. Dzięki temu piec ma gładką strukturę a pęknięcia się nie powiększały. Wypalanie wnętrza nie było takie proste trwa i trociny zamokły a otwór który zostawiłem dla przepływu powietrza się zasypał.Pierwsze przepalania pieca robimy łagodnie i z każdym kolejnym razem zwiększamy temperaturę tak aby spokojnie wyschnął i za bardzo nie popękał.
Wędzenie

Najlepiej wędzić na twardym drewnie liściastym.
Ja mam sporo zrębków drewnianych z pracowni i z nich korzystam.
Można też kupić zrębki wędzarnicze.
Wędzimy 3-4 godziny w ciepłym dymie.
Na pierwsze wędzenie poszły serki w przyprawach, które moczyłem wcześniej w solance z ziołami .

Projekt jest rozwojowy, brakuje drzwiczek i klapy do regulacji ilości dymu.

W związku z tym, że konstrukcja oparta jest na pentagramie,
projekt otrzymał numer kodowy 665,9 mniejsze zło ;D

Jak ktoś chce zobaczyć na żywo zapraszam do Wołowic pod Krakowem