Oczaki - dorób oczy, zrób zabawkę

Wystarczy dorobić oczy, aby zwykły przedmiot stał się zabawką. To jest niesamowite, jak ten detal wiele zmienia,
Jak coś ma oczy i się patrzy na Ciebie, to ma też twarz i chce nawiązać kontakt.

Oczaki to proste zabawki zrobione z zaokrąglonych kawałków drewna, ale możesz je też zrobić z innych materiałów.
Warto się wybrać nad rzekę i znaleźć otoczaki drewniane albo kamienne. Rzeka sama je wyszlifuje i wypoleruje.
Dobrze jest znaleźć takie, które się długo kiwają na płaskim podłożu.
W pracowni mam maszynę do szlifowania klocków jest to taki duży bęben, do którego wrzucam kawałki drewna resztki papieru ściernego i grube trociny.
Bęben powoli się obraca i klocki się same szlifują o siebie tak samo, jak w rzece kamienie.

Takie zabawki można też zrobić z modeliny i innych mas plastycznych.
Można je też w środku dociążyć kamyczkiem lub metalem będzie stabilniejszy.
Tak robi się Wańkę-wstańkę klasyczną rosyjską zabawkę popularną w latach 70-tych

Oczy są bardzo ważne, gdyż przenoszą przedmiot w sferę życia, zabawka automatycznie zyskuje „osobowość”, staje się bliższa.
Mama jednej dziewczynki pisała mi, że co noc przykrywa ona oczaki kołderką, żeby im nie było zimno.
Mało kto by się tak opiekował kawałkiem drewna bez oczu. Dzięki takim zabawkom dziecko rozwija cechy społeczne i samo się uczy, odgrywając scenki.

Brakuje im ust i brwi, które zawsze wyrażają emocje.
Dzięki temu taka zabawka może przyjąć każdą rolę, jaką dziecko sobie wyobrazi.
Może też mieć większą więź z taką zabawką, gdyż przenosi ja do świata wyobraźni.
Zabawki realistyczne działają inaczej, można to porównać do książki i filmu.

Oczka kupiłem w sklepie z zabawkami, są bardzo tanie i się ruszają, co jest ich zaletą.
Można użyć szklanych oczek, ze starych lalek są piękne.

Mam nadzieję, że kogoś zainspiruję do zrobienia własnemu dziecku takiej zabawki.
Będzie to dla niego wspaniała pamiątka. Jeśli podobają ci się te które zrobiłem to więcej jest w sklepie:
Oczaki można kupic w sklepie https://qp.pl/kategoria-produktu/drewniane-zabawki/oczaki-zabawki-senso…

Oczaki from Zajawka on Vimeo.

Klasyczne fotochemiczne fotografie portretowe.

Klasyczne czarno-białe portrety wywoływane w ciemni. Te dziwne wzory i kolory są efektami działania chemii światła.
Kolory brązowy pochodzi od siarki, która jest w utrwalaczu, zbyt długie trzymanie w nim i złe wypłukanie daje takie efekty.
Wzory są od nierównomiernie rozlewanego wywoływacza, który nakładałem pędzlem.
Czernie w miejscach, gdzie było światło to efekt solaryzacji, powstaje on jak na chwile zapali się białe światło i naświetli wywołane zdjęcie.
Zdjęcia te są metaliczne od srebra i jego związków istnieją fizycznie w pojedynczych egzemplarzach, bo proces wywoływania jest unikatowy.

Duże kalejdoskopy na plac zabaw

Dwa duże kalejdoskopy na plac zabaw.
1) Kalejdoskop do twarzy, umieszczony na wysokości wzroku dziecka.
Patrzenie przez taki kalejdoskop na druga osobę bardzo zbliża, obserwujemy wiele odbić twarzy.
Taki kalejdoskop przez zwielokrotnienie twarzy przybliża drugą osobę i odczuwa się duża bliskość.
Może to być trochę krępujące i zaskakujące.
Dzieci do kalejdoskopu wsadzają kolorowe zabawki i za ich pomocą tworzą ciekawe wzory.

2) Drugi kalejdoskop jest dużo większy i można do niego wejść.
To jest zabawka edukacyjna, poza odbiciami będzie tam też wiele ciekawych
zjawisk fizycznych skraplanie wody, zmiany temperaturowe dźwiękowe itp.
Na górze jest płaska deska do siedzenia i chodzenia (ćwiczenia równowagi).
W zestawie były też kolorowe klocki do układania wzorów.

Idealny element na plac zabaw dla dorosłych.
Sprawdza się też na psychodelicznych imprezach, z muzyką i dźwiękiem.
Ten mniejszy był testowany na Egodropie, w połączeniu z ruchomymi światłami robił wrażenie.

Małe kalejdoskopy łatwo się robi, wystarczą trzy kawałki luster złączone tak, aby powstał trójkąt.
Lepszy efekt jest z lustrami powierzchniowymi, bez warstwy szyby.
Ja używałem stali nierdzewnej, która ładnie odbija.

Kalejdoskopy można zamówić w naszym sklepie z zabawkami.
https://qp.pl/produkt/duzy-kalejdoskop-na-plac-zabaw/

Gliniane dzwoneczki

Dzwoneczki ceramiczne ulepiła Julia Lu

Dzwoneczki ceramiczne-Ceramic bells from Zajawka on Vimeo.

Cajon- siedzisko i mini perkusja prosty instrument dla każdego.

Cajon solo from Zajawka on Vimeo.

Cajon to taki prosty bęben o niesamowitych możliwościach. Łatwo go zrobić samemu.
Jest lekki mały i może zastępować perkusje, stąd pewnie jego popularność.
Wymyślili go najprawdopodobniej afrykańscy niewolnicy w Peru.
Była to sprytna metoda na ominięcie zakazu grania na bębnach.
Instrument robiono z drewnianych skrzyń i wyglądał jak siedzisko.

Bardzo polecam ten instrument dla dzieci i dorosłych, jest tani i prosty a daje dużo radości.
Wygląda jak siedzisko i jest siedziskiem, można sobie na przykład wymienić krzesło przy komputerze na taką skrzyneczkę i dla relaksu w wolnych chwilach rozwijać talenty muzyczne.
To nie jest duża perkusja, która trzeba rozkładać tylko mała przydatna skrzyneczka.
Najtańsze Cajony możemy kupić za 300 zł, nie jest to drogo jak na ceny instrumentów muzycznych.
Można też go zrobić własnoręcznie, do czego zachęcam.

Zrób go, to jest proste!

Etap pierwszy poszukiwanie skrzynki
Na początek warto się rozluźnić i pomyśleć sobie, że robimy coś do siedzenia, co przy okazji będzie grało. To jest jak z gotowaniem bez przepisu, robimy z tego, co mamy i cieszymy się wybornym smakiem.
Pomińmy wymiary grubości i poszukajmy jakąś skrzyneczkę drewnianą, najlepiej sztywną i szczelną. Szafka nocna, stary telewizor drewniany, walizka, kufer, skrzynie lub obudowy od głośników.
Możliwości jest dużo, trzeba się rozglądać za czymś do siedzenia. Nie musi być to prostopadłościan, może być okrągła beczka albo inna bryła.
Jeśli nic takiego nie mamy, możemy zbić albo skleić skrzynkę z desek.

Etap drugi membrana
Przechodzimy do drugiego etapu i szukamy coś cienkiego i elastycznego, co będzie naszą membraną.
Zwykle używa się cienkiej sklejki, możemy ją znaleźć z tyłu starych mebli albo na dnie szuflad.
Przycinamy ją na wymiar skrzynki i mocujemy śrubami. Tak, aby mieć zamkniętą bryłę.
W jednej z nich robimy na środku kilkucentymetrowy otwór. Mamy więc pudło z dziurką i możemy na nim grać.
Jeśli chcemy mieć dodatkowo efekt werbli, przyczepiamy luźno do przedniej ścianki sprężyny albo inne żelastwo tak, aby przy uderzeniu w przednią ściankę wpadały w wibracje.
Można też użyć struny z gitary, żyłkę od kosiarki, łańcuszki lub metalowe blachy. Zwykle te dodatkowe elementy umieszcza się w rogach instrumentu, ale to ty wymyślasz instrument.

Zdobienie instrumentu.
To bardzo ważny etap, ładny i dopieszczony instrument lepiej wygląda i lepiej gra.
Łatwiej też się nauczyć na nim grać, bo granie na ładnym własnoręcznie zrobionym instrumencie sprawia większą przyjemność.
Zdobimy go tak, aby nam się podobał, aby stworzyć więź z nim.

Gra na Cajonie.
Są różne techniki i metody grania. Uderza się dłońmi, pałeczkami albo innymi przedmiotami. W zależności od tego, gdzie uderzamy, otrzymujemy różne dźwięki perkusyjne od basowych do werblowych.
Jest wiele filmów instruktażowych najlepiej jednak usiąść na nim i samemu się uczyć.

Jeśli wyszedł nam jakiś dziwny instrument, do niczego niepodobny, który wydaje jakieś dźwięki. Możemy go nazwać swoim imieniem i szkolić się w grze na nim. Najprawdopodobniej będziemy światowej klasy mistrzami w grze na tym instrumencie ;)

Cajony na zdjęciach zrobiłem razem z Szymkiem który na jednym z nich gra.

Rozmazy krakowskie - rozpoznajesz te zabytki?

Kraków to miasto imprez, można się łatwo zgubić po wyjściu z klubu.
Przygotowałem więc serię zdjęć pokazującą znane zabytki Krakowa okiem zmęczonego imprezowaniem turysty.
Sprawdź czy rozpoznasz je wszystkie?
Łatwo nie jest, wielu doświadczonych imprezowo krakusów sobie z tym zadaniem nie poradziło.

Kury do głaskania i przytulania.

Polecam te puchate kuleczki o wesołym usposobieniu.
Idealne do ogrodu i dla dzieci. Kurki jedwabiste (Silkie) to stara chińska rasa, o której wspominał już Arystoteles.
Nazwę swą zawdzięczają delikatnemu upierzeniu, mięciutkiemu jak jedwab.
Były uważane za znakomite lekarstwo i stosowane do celów medycznych (w postaci rosołu).
Są bardzo przyjemne w dotyku, pod tym względem bliżej im do królika niż kury.
Budowa ich piór jest inna (nie mają haczyków) i prawie całe są włochate. Uniemożliwia im to latanie, ale zwiększa odporność na zimno.
Wydają się też większe i groźniejsze. Dbają o swoje piórka, lubią się czyścić w piasku i zażywać kąpieli słonecznych.
Są bardzo przyjazne Potulne jak baranki, szybko się oswajają, jedzą z ręki i dają się głaskać.
Lubia towarzystwo ludzi i siadają obok nas na ławeczce przed pracownią.
Żebrzą przy tym o jedzenie i cały czas wydają się głodne.
Tworzą mały gang, napadają działki sąsiadów razem z kurami sąsiadki. Wymuszają też od matek z dziećmi jedzenie.
Są mało wymagające, nie latają i nie powodują większych szkód w ogrodach.
Jedzą ziarna, warzywa, owoce, owady i ślimaki. Mogą chronić ogród przed kleszczami, agresywnymi owadami i wężami.
W kurniku mieszkały razem z szerszeniami, które były ich stałą karmą, nawet małe pisklaki je atakowały.
Są wyjątkowe pod wieloma względami, mają jeden palec więcej, czarną skórę i czarne kości.
Koguty mają grzebień, który wygląda jak wystający mózg i turkusowe zausznice. Są też bardzo opiekuńcze i często są używane jako zastępcze mamki.
Wystarczy chwila nieuwagi i siadają na jajkach, żeby je wysiedzieć. Jajka znoszą mniejsze niż zwykłe kury.
Nie nadają się do jedzenia, Gdyż są słodkie i urocze. Chińczycy je jedzą dla nich to zwykłe kury.
Przez swoją pogodną naturę szybko zjednują sobie przyjaciół i obrońców. Mają swoje imiona i historie.
Lisy jednak są mniej wrażliwe na ich urok i zimą porywają je z kurnika, więc trzeba uważać.
Kurki dają wiele radości i miło się je obserwuje. Mają bardzo ciekawe zachowania stadne.
Reagują na głosy i na swoje odbicia w lustrze. Myślę, że można je nauczyć wiele sztuczek.
Kurnik Domek dla nich powinien być zamykany, nie musi mieć grzędy, kurki są małe i nie potrzebują dużych pomieszczeń, śpią przytulone do siebie.
Dobrze jak mają wybieg z piaskiem, zacienione miejsce, ziółka, kamienie i muszelki do jedzenia. Jako podłoże najlepiej sprawdzają się trociny.
Ogrodzenie nie musi być duże, bo nie latają. Dobrze jak w stadzie jest parę kur i jeden kogut.
Ale można mieć też dwa koguty nie robią sobie krzywdy i szybko ustalają hierarchię. Bronią kur i im przewodzą.
*Krótki film o moich kurach: jedzących, walczących, i na bębnach grających"

Polecam też filmik, z którego czerpałem informację o tych kurach na youtube. [Dr inż. Monika Łukasiewicz opisuję tę rasę jej cechy i potrzeby.](https://www.youtube.com/watch?v=jO7Jv0N2uvQ)

Śnieżny słoń i didgeridoo animacja na podstawie rysunku Lilki.

Krótka animacja 3d zrobiona w blenderze do muzyki Tomsona. Słoń został wymyślony przez Lilę a animacja przez Barnabę. Na didgeridoo w stolarni grał Tomson, a dźwięki zgrał Mareczek.##**Didgeridoo** Instrument dęty pochodzący z Australii. Aborygeni znajdowali pnie eukaliptusowe wydrążone przez termity i z nich robili długie rury. U nas nie ma takiego drewna, więc rozcinaliśmy belkę robini akacjowej, wydrążyliśmy jej wnętrze i szlifowaliśmy. Następny etap to klejenie dwóch części, wyszlifowanie i malowanie. Zrobiliśmy tez ustnik z wosku pszczelego, robi się go wielokrotnie zamaczając końcówkę w płynnym wosku. Instrument jest prosty w konstrukcji, ale granie na nim to prawdziwa sztuka. Aby wydobyć piękne dźwięki trzeba opanować techniki ciągłego oddychania i grac jednym ciągiem. Brzmienie jest bardzo przyjemne i czuje się go całym ciałem. muzyka:*Tomson* animacja: *Barnaba* projekt postaci:*Lila* production:Zajawka _(qp)_www.zajawka.org Instrument z wytwórni Marchwica uszu został zrobiony w pracowni artefakty.org http://www.artefakty.org/pl/content/didgeridoo-w-stolarni

Kraków fotografie czarno-białe

Kraków fotografie czarno-białe w ruchu rozmazane. Ziarenka srebra na filmie rosły bardzo powoli. Wywoływanie trwało 12 godzin cały proces zachodził w bardzo rozrzedzonym wywoływaczu. Co godzinkę delikatnie poruszałem koreksem aby ożywić proces. Kościół Mariacki, Most Piłsudzkiego, Kościół Wojciecha, Rzeźba Żaka autorstwa mojego przodka Franciszka Kalfasa

Barnaba-parę słów o mnie.

### Historia w dużym skrócie:
Urodziłem się w Krakowie, a dzieciństwo spędziłem w górach.
Szkołę jakoś przewagarowałem, na studiach wiele się nie zmieniło i więcej imprezowałem, niż studiowałem.
Skończyłem jednak architekturę wnętrz na krakowskim ASP.
W trakcie studiów na życie zarabiałem, robiąc zdjęcia i strony internetowe.
Po studiach założyłem firmę, w której projektowałem i wykonywałem place zabaw.
Urodziła mi się córka i przeprowadziłem się do mojej pracowni w Wołowicach pod Krakowem.
Dalej się bawię i jest mi z tym dobrze :D
### Chciałem być artystą
Miałem dużo zainteresowań technicznych i jakoś to wszystko się ładnie łączyło w klasycznej fotografii. Plan był prosty jeździć po świecie i robić zdjęcia ładnym kobietom. Prosty w teorii w praktyce trudniejszy. Rozwój fotografii cyfrowej spowolnił mój plan, gdyż ludzie mniej zamawiali zdjęć wywoływanych w ciemni. Nauczyłem się rysować i poszedłem na ASP. Nie było wtedy wydziału fotografii, więc wybrałem architekturę wnętrz, żeby przynajmniej mieć ładnie w domu. Po studiach robiłem różne rzeczy, imprezowałem, grałem w gry, fotografowałem i tworzyłem strony internetowe. Internet dopiero raczkował i było to bardzo ekscytujące.
### Myślałem, że jestem projektantem
Miałem ku temu podstawy, projektowałem strony, wnętrza i place zabaw. Współpracowałem z moim ojcem i robiliśmy dużo ciekawych rzeczy. Projektowanie to praca zespołowa, więc zatrudniałem ludzi. Wyspecjalizowałem się w projektowaniu zabawek dla dzieci niepełnosprawnych.
Trudno to jednak nazwać projektowaniem, gdyż wszystko wymyślam w trakcie robienia i bardzo odbiega to początkowych założeń. Moje szkice to zwykle kilka kresek na skrawku papieru. Do tego zajęcia zniechęciła mnie biurokracja i brak elastyczności, potrzebowałem więcej swobody. Postanowiłem więc robić mniej placów zabaw i skupiam się teraz tylko na kilku realizacjach w roku. Pozostały czas wykorzystuję na zabawę, eksperymenty, urządzanie swojej pracowni i zajmowanie się ogrodem.
### Jestem badaczem
To chyba najbardziej do mnie pasuje. Projektowanie zabawek skłoniło mnie do szukania nowych form aktywności i rozrywki. Zbieram informacje, eksperymentuje i adaptuję nową wiedzę.
Mam dużo zainteresowań, przez co poszukiwania są bardzo szerokie. Wychodzę z założenia, że lepiej coś zrobić samemu, przystosować do swoich potrzeb i przy okazji nauczyć się coś ciekawego.
### Moje badania i eksperymenty.
Wymyślam nowe zabawki dla dzieci i dorosłych. Eksperymentuję z dźwiękiem i tworzę instrumenty muzyczne, dla ludzi którzy nie umieją grać. Teraz bardzo zainteresowałem się gliną i różnorodnym jej wykorzystaniem.
Badam też różne techniki automatycznej obróbki i tworzenia pięknych rzeczy za pomocą maszyn, prądu, ognia, grzybów i zwierząt.
Żyję na wsi, uwielbiam proste i tanie metody działania. Eksperymentuję z parmakulturą w moim ogrodzie, to jest przyjemne i daje mi dużo radości.
Pomagam sobie też nowymi technologiami modeluje obiekty 3d i je później frezuję, obrabiam zdjęcia i robię dużo innych rzeczy na komputerze.

foto Mareczek i Patrycja

Subskrybuj