Drewniane wieloryby

Drewniane wieloryby pływają w parku krakowskim.
Lilka poluje na nie za pomocą drewnianego miecza i łowi je na wędkę.
Wieloryby zrobione zostały w pracowni fraktale.
Mniejszy bardziej dopieszczony zrobiła Natalia,
w trakcie praktyk dla studentów ASP.
Oba są zrobione z topoli i ręcznie malowane.

Dziaranie ślimaków w pracowni.

Andrzej Tomasz przyjechał z krótką wizytą do pracowni.
Jest znany ze swoich brzydkich tatuaży, które robi na imprezkach.
Pierwszego ślimaka Kasia narysowała długopisem na skórze a Andrzej dziarał.
Andrzej dziara tylko z tymi, którzy z nim piją, więc zaczęło się od dwóch bani.
Warunki nie były sprzyjające, brakowało dobrego uchwytu do igły i były problemy ze światłem.
Zobaczyłem, że linie się nie zeszły i powiedziałem idealnie, bo wyglądało to ciekawiej niż na oryginalnym rysunku.
Andrzej na to powiedział „poprawi się później” stwierdziliśmy, że to dobra nazwa dla jego studia tatuaży.
Tatuaże zrobił szybko jakieś 20 minut tak samo napis i drugiego ślimaka na plecach Kasi.
Dłużej zajęło odbijanie wzoru na kalce i przenoszenie na skórę
Jak widać na zdjęciach trochę boli, po tatuowaniu dezynfekuje się ranę i obwiją folią.
Przez kilka dni trzeba przemywać ranę i smarować kremem.
Ślimaczki to symbol naszej wymyślonej religii www.ślimaczyzm.org, Kasia jednak postanowiła mieć jakiegoś ułomnego słodziaka bez aureolki.
Ale przemyślała już kwestie i chce dorobić aureolę. Dobrze jest mieć tatuaż zrobiony przez kumpla w trakcie imprezy pamiątka na całe życie :D
Podobno jest to zaraźliwe i na jednym tatuażu się nie kończy. Takie też mam odczucia i pewnie zrobię sobie jakieś szybko.
Dostałem od niego igły i tusz, czyli sprzęt do ręcznego robienia tatuaży bez maszynki.
Taka metoda nazywa się handpoke i wygląda bardzo obiecująco.
Jak się podszkolę na swojej skórze, to będę robił znajomym ślimaczki i inne drobiazgi.

Czarno-białe portrety

Czarno-białe portrety wywoływane w ciemni.
Można zrobić kolorowe zdjęcie i zamienić na czarno-białe, efekt jest inny szczególnie na żywo z bliska.
Zdjęcia na komputerze wyglądają gorzej, biele świecą, a czernie nie są czarne.
Nie widać struktury podłoża, nie ma też odbić światła na kryształkach.
W fotografii czarno-białej obraz powstaje ze związków srebra, kryształy powoli narastają i widać charakterystyczne ziarno.
Kryształki mogą mieć różny kształt i różny kolor. To są subtelne różnice kolorów, ale widoczne.
Z czasem fotografie zmieniają kolor w stronę sepii i lekko blakną, dodaje im to tylko szlachetności.
Zabawa w ciemni jest bardzo przyjemna, obraz powoli wyłania się w wywoływaczu i daje dużo radości.
Więc jeśli masz okazję skorzystać z ciemni, to polecam wywoływanie zdjęć i filmów jest proste.
W tym roku zrobię sobie znów ciemnie więc możecie się spodziewać większej ilości takich zdjęć.
Jeśli chcesz takie portrety napisz na adres bs@qp.pl

Drewno w ogrodzie_(qp)_podpórki ptaki i pszczółki

Proste drewniane podpórki z resztek drewna, stosuję je do podtrzymywania pomidorów, nie ma potrzeby wiązać sznurkami, pędy opierają się na nich.
Takie podpórki łatwo można zrobić, skręcając, albo zbijając trzy deski. Jak jest gdzieś rzeka w pobliżu, to można wykorzystać obrobione przez wodę kawałki.
Pomidory lepiej rosną i dojrzewają, nie gniją na ziemi. Ściółkowanie słomą tęż bardzo pomaga, o czym wcześniej nie wiedziałem.

Mam też domki na 4 nogach dla pszczół murarek, niestety nie cieszyły się dużym zainteresowaniem może mało tych pszczół w okolicy.
Mieszkają tam jednak inne owady.

Na koniec zamiast boćków dwa ptaki low poly zrobione z drewna.
Geometryczna alternatywa dla bocianów.
Dziś zrobiło się ciepło i można działać w ogrodzie. Czuć już wiosnę.
Kury wesoło grzeją się w słońcu a ja z nimi. 

Zabawa w doktora, policjanci i złodzieje.

Zapraszam Cię na nostalgiczną podróż do czasów dzieciństwa.
Postaram się opisać zabawy, w które bawiliśmy się razem, zanim poszliśmy do szkoły.
Mam nadzieję, że obudzę w Tobie przyjemne wspomnienia z dzieciństwa.

W artykule użyje zdjęć domków, które robiłem do przedszkoli i prywtanych ogrodów, wraz z moim ojcem Jackiem Szczotką.

Dzieciństwo spędziłem na wsi, mieliśmy dużą swobodę i całe dnie spędzaliśmy na świeżym powietrzu.
Teraz jest chyba trudniej szczególnie w mieście. Małe dzieci swobodnie mogą się bawić tylko na placach zabaw.
Buduję więc dla nich domki i kryjówki, aby mogły się wyszaleć. Takie domki nie są potrzebne, ale bardzo ułatwiają zabawę i naukę.
Najszybciej dzieci uczą się w trakcie zabawy, odgrywają różne role i stawiają się w różnych sytuacjach.
Są bystrymi obserwatorami i naśladują nas, nasze życie i to, co robimy. Naśladują nas albo postacie z bajek i filmów.

## Zabawa w dom.
Domki, które robię, mają zwykle jedno wejście i parę okienek, przez które są też wejściami. Wchodzenie oknami to przydatna umiejętność, dziecko wchodząc przez okno łamie pewne zasady ogólne i to jest bardzo dobre. Dziecko uczy się w trakcie zabawy, że nie wchodzi się przez okno. Zwykle jedno dziecko poucza inne co wolno, a czego nie wolno robić. Pouczanie powoduje naturalny opór i reakcję przeciwną. Dziecko nie chcę łamać jawnie reguł, więc szybko znajduje wytłumaczenie dla tej świetnej zabawy. Krzyczy pożar i bohatersko wchodzi ratować mieszkańców. Albo podjeżdża na rumaku i ratuje księżniczkę przez okno. Bardziej wyluzowane dzieciaki z łobuzerskim nastawieniem, włamują się w trakcie snu gospodarza.
Przyjęło się, że dziewczynki wolą się bawić w dom, gdyż naśladują swoje matki, a chłopaki idą do pracy na polowanie i powielają zachowania swoich rodziców.
W takich zabawach przydatne są drobne akcesoria jak lalki i proste narzędzia domowe.

## Budowanie bazy.
Budowanie bazy w ustronnych miejscach i ukrywanie jej przed dorosłymi i innymi dziećmi to świetna zabawa. Kryjówki pełne są tajemnic i skarbów. Bazy robiło się z patyków koców i wszystkiego, co udało się znaleźć. W bazach odbywały się narady, zastanawialiśmy się, gdzie są inne kryjówki. Świetne były też labirynty w zbożach, wydeptywało się fałszywe ścieżki, żeby zmylić innych i ukryć miejsca spotkań.

## Zabawa w doktora
Takie kryjówki skłaniały do poznawania cielesności i zaspokajania naturalnej ciekawości. Pokazywanie sobie intymnych części ciała, porównywanie ich i wzajemne dotykanie się jest naturalne w wieku przedszkolnym.
Dzieci poznają swoje ciało, uczą się różnic i norm społecznych i tego, jak je łamać dla własnej przyjemności. Nie czują wstydu i budują pewność siebie.
Zabawy takie mają wiele wariacji, dominuje jednak zabawa w doktora i w „mamę i tatę". Dzieci rozbierają też lalki i podglądają starszych.

## Sklep i restauracja.
W domkach przy okienkach robię szerszy parapet, który może być ladą sklepową.
Placek z błota za dwa liście babki, pamiętam to dobrze, takie ceny były kiedyś, koleżanka piekła je na kuchence zrobionej z deski i podawała na kawałkach kory. Liście babki zarobiłem wcześniej, sprzedając jajka, które podkradłem kurze.
Sprzedałem je koledze, który miał sklep, a on je sprzedał później kucharce. Gliniane placki pałaszowaliśmy w restauracji i narzekaliśmy na obsługę albo chwaliliśmy w zależności od humoru.
Później wracało się do warsztatu naprawiać samochody. Interes się kręcił.
Jako monety używaliśmy też kasztanów, guzików i wszystkiego, czym można było łatwo napchać kamienie. Liście babki rządziły, nie było ich dużo i ładnie wyglądały. Wymienialiśmy się tez różnymi skarbami, które znaleźliśmy. Mieliśmy starą wagę, która bardzo nam pomagała w rozliczeniach.

## Poczta
Wysyłanie listów i paczek, jest bardzo dobrą zabawą, można je transportować na wiele sposobów.
Pieczątki z ziemniaka były luksusem, zwykle podbijało się patykiem albo kamykiem i wysyłało do innych osób. Dzieci nie umieją pisać, więc mówią, co jest w liście i przekazują dalej.
Listonosz roznosi je pieszo albo jedzie jakimś pojazdem.

## Budowanie i naprawianie
To była moja ulubiona zabawa. Jak tylko robiło się ciepło, budowaliśmy tamę.
Znosiliśmy kamienie i patyki, a starsi wycinali darń łopatami, potrafiliśmy podnieść poziom wody o metr w małym strumyku.
To wystarczało, aby pływać po warszawsku albo hodować złapane pstrągi.
Mieliśmy mały basen i dużo roboty przy nim co jakiś czas rozwalało tamo albo przeciekała. Budowaliśmy też ze śniegu igloo i tunele.
Dziś też się tak bawię, lepię z gliny i drewna różne rzeczy.
Na placu zabaw dzieci budują konstrukcje z piasku, ale jak damy im inne materiały to też je zaadoptują. Co ciekawe wystarczy im mała budowla, do której mogą wchodzić jakąś zabawką. Wyobrażają siebie w środku i odgrywają sceny.
Zabawa w mechanika i naprawianie różnych pojazdów, też było dobrą zabawą.

## Szkoła
Zabawa w szkołę oswajała dzieci z nadchodzącym kataklizmem.
W szkołę zwykle bawiły się starsze dzieci, które nauczały młodsze i wystawiały oceny.
Do zabawy w szkołę potrzebne są jakieś ławki i stolik.

## Wojna, policjanci i złodzieje
Zabawa w pościgi, łapanie, zamykanie w areszcie brawurowe ucieczki i pogonie.
Są też inne wersje z Indianami, kowbojami i gangami, zwykle są dobrzy i źli.
Dzieci odgrywają rolę dla zabawy, mniej chodzi o wygraną a bardziej o wczucie się w postać.
Wojny i strzelaniny to kolejna zabawa w teatr i odgrywanie ról.

## Granda
Eksplorowanie okolicy i szukanie smakołyków, było klasyczną łobuzerską zabawą. Chodziło się do sąsiadów przez dziury w plotach i zbierało nadmiar owoców. Każde dziecko chodziło i wszystkie ogrody były równie ograbione.
Sąsiedzi raczej nie robili problemów i nam na to pozwalali, chyba że tacy, którzy nie mieli dzieci. Gang był zorganizowany i zawsze ktoś stał na czatach albo zagadywał gospodarza.

## Konkursy
Dzieci lubią też rywalizację i urządzają sobie różne konkursy i zawody.
Wymyślają reguły, ustalają swoje zasady i popisują się przed rówieśnikami.

## Teatr
Dzieci odgrywają wszystko co sobie wymyślą.
Bawią się więc w dzikie i domowe zwierzęta. Dzieci udają ich dźwięki ruchy i zachowania. Skaczą jak małpy, chodzą jak wilki.
Interesują się zwierzętami i sporo o nich wiedzą, Dzięki czemu ich zabawa jest pełniejsza.
Udają też traktory, samoloty, i statki.

## Koniec zabawy pora spać.
Dla tych, co doczytali do końca i mają dzieci albo są dziećmi:D
Wprowadzam liście babki jako oficjalny środek płatniczy w mojej pracowni.
Zapraszam więc z dziećmi wiosną do mojej pracowni, za liście babki oddam klocki i jakieś drobne zabawki.
Przyjmę też kasztany, szyszki (szczególnie te długie), ładne kamyki i patyki.

Jak zmęczyć dziecko ?

Samemu ciężko szczególnie jak dziecko jest duże i silne, czasem trzeba dwie osoby i dobry pomysł.
Małe dziecko wystarczy zabrać wózkiem na jazdę terenową, im bardziej trzęsie, tym lepiej, po takiej przejażdżce szybko zasypia.
Piłka jest świetna, w dwie osoby łatwo można dziecko doprowadzić do stanu, w którym od razu uśnie po posiłku.
Odpoczynek każdemu się przyda, po wysiłku trzeba zregenerować i zbudować mięśnie.
Człowiek, stojąc i kopiąc piłkę, też się męczy, więc może lepiej przygarnąć psa, który wyręczy nas w wycieńczającej zabawie.
Można też przygotować scenę i puścić muzykę do tańca, ćwiczeń i akrobacji, działa szczególnie dobrze na dziewczynki.
Chłopcom można dać proste narzędzia np. młotek i drewno, w które mogą uderzać, dobrze jakby ta praca miała jakiś cel i sens, bo inaczej szybko się znudzi.
Zimą najlepsze są sanki albo lepienie bałwana, pchanie kuli śnieżnej albo wychodzenie pod górę potrafi bardzo zmęczyć.
Można też pomyśleć i stworzyć dzieciom miejsce, gdzie same się zmęczą. Najlepiej, jeśli to będzie w trakcie zabawy razem z innymi rówieśnikami.
Tory przeszkód i tunele bardzo dobrze się sprawdzają w tej roli i o nich dziś napiszę.

Opiszę różne elementy takiego placu zabaw, abyście mieli inspirację do zrobienia własnego toru w domu albo w ogrodzie.
Wiosna idzie, warto już teraz o tym pomyśleć, zbierać materiały i pomysły. Łatwo można zrobić tor przeszkód, przy wykorzystaniu prostych i tanich rzeczy.
Moje place zabaw są skierowane do większej ilości dzieci, dlatego też mają bardziej skomplikowaną budowę, ale idea jest podobna.

Start

Dobrze jest określić początek np. zrobić linie i napisać start albo oznaczyć flagami. Start prowokuje dzieci i dorosłych do rywalizacji.
W placach zabaw startem są schodki albo wejście do tunelu.

Tunel

Zabawka, która najlepiej męczy dzieci, to tunel szczególnie jak jest zakończony zjeżdżalnią.
Tunel z wieloma otworami i innymi atrakcjami zachęcą dziecko do ciągłej zabawy bez rodziców, szczególnie jak są inne dzieci, którym można zaimponować.
Warto też zadbać o bezpieczeństwo i zrobić niski plac zabaw 80-90 cm. Taka wysokość jest optymalna dla tej zabawki, o ile wkoło będzie sporo miejsca do biegania.
Otwory w tunelach trzeba zrobić tak, aby dzieci się w nich nie klinowały i w razie potrzeby zawsze był do nich dostęp.
 

Przysiady i czołganie

Aby skłonić je do takiej aktywności, konstruujemy dzieciom tor przeszkód tak, aby się pochylały.
Czyli robimy niskie wejście, prowadzimy je tunelem, robimy im otwór w suficie, aby znów wstały i się rozejrzały.
Kolejny tunel możemy zrobić niższy, będą się wtedy czołgać.
Potrzebne są też miejsca specjalne dla małych dzieci, aby tylko one tam mogły wejść.
Da im to przewagę nad starszymi, będą dumne, że są w czymś lepsze.
 

Przeciąganie i podciąganie

Wisząca lina do ciągnięcia i bujania potrafi na długo zająć dzieci. Przydatne są też drabinki i inne elementy do wspinania.
Kładka do ćwiczenia równowagi jest prostym narzędziem bardzo bezpiecznym, uaktywnia wiele partii mięśniowych i poprawia skupienie.
Zawieszona pozioma lina kilkadziesiąt cm nad poziomem głowy skłoni dzieci do poruszania się po niej na rękach.

Bawmy się w dom

Do zabawy w dom potrzeba niewiele, można się bawić wszędzie, jeśli ma się wyobraźnię. Dzieci tworzą swoisty teatr i przy dobrej scenografii łatwiej im będzie odgrywać rolę.
Tunele i małe domki, rozwijają cechy motoryczne i społeczne. Jest to doskonała baza, fort, pojazd, fabryka, dom, zamek i wszystko, co sobie dzieci wymyślą.
Dzięki aktorskim zabawom dzieci mają większą zachętę do biegania i skakania.
W takich tunelach umieszczam czasem ławeczki, stoliki, okienka i różne otwory wszystko to aby wzbogacić zabawy społeczne.

Muzyką do ruchu

Przydatne są też instrumenty muzyczne, takie jak bębny i dzwoneczki dzieci będą się nim nawoływać i jeszcze więcej biegać. A jak się nauczą grać, to będą skakać i tańczyć do rytmu.
Dzieci lubią występować na scenie i robić przedstawienia może warto im stworzyć obok miejsca z instrumentami mały podest pień, na który wyjdą, aby pokazać swoją sztukę.

Chodzenie męczy

Żwirek rzeczny bardzo spowalnia, nogi w nim lekko grzęzną, chodzenie po nim jest jak chodzenie po schodach.
Piasek też spowalnia i męczy, ale nie tak bardzo, jak żwirek. Błoto zmęczy najbardziej, ale tez brudzi najbardziej.

Meta

Jeśli był start potrzebna będzie też meta. Ustawmy metę obok startu, może dzięki temu zabiegowi uda nam się zapętlić dzieci.
Takie place zabaw mają jeszcze jedną zaletę, nie ma co się w nich zepsuć i są bardzo wytrzymałe.
Dlatego polecam je jako pierwszy element przy małym budżecie.

 

Tor przeszkód dla twojego dziecka.

Taki plac zabaw róbmy z dziećmi, one się najlepiej znają na zabawie, podsuną wiele pomysłów i wyręczą nas z pracy.
Postaram się podsunąć parę pomysłów, jeśli macie jakieś swoje, piszcie, dodam je do listy:
-do oznaczenia startu możemy użyć patyków, które wbijemy w ziemię
-drzewa są idealne, aby zrobić slalom albo zawiesić linę do huśtania,
 można też rozciągnąć linę/taśmę między drzewami i po niej chodzić
-pieńki drewniane, bardzo się przydają, najlepsze będą z liściastego drzewa, aby drzazg nie było
 można je ustawić tak, aby po nich dzieci skakały wtedy trzeba niższe
-belkę możemy jej użyć jak element toru przeszkód, dzieci będą na nim ćwiczyć równowagę.
 na składzie budowlanym można kupić tanio kantówki albo jakieś deski
-stoły, ławki możemy przerobić na domek/tunel możemy je połączyć z tkaninami i linami.
-tkaniny możemy rozciągnąć na linkach i zrobić płachty
-idąc do lasu, możemy pozbierać szyszki, albo kasztany i zrobić odcinki specjalne, które trzeba pokonać boso.
-glina i kamienie pozwalają na zbudowanie czegoś trwalszego (glinę moczymy dodajemy piasku i słomy) i lepimy z niej przeszkody ławeczki i inne rzeczy, które wymyślimy.
-zimą możemy użyć śnieg i bardzo dużo z niego zrobić, ale ostatnio to towar deficytowy
-patyki, gałęzie, sucha trawa, wszystko to idealnie nada się do budowy
-łopata pozwoli dzieciom kopać i tworzyć swoje konstrukcje
-dajmy im więcej narzędzi ręcznych niech same robią plac zabaw, piłowanie gałęzi jest proste i bezpieczne
-zima możemy lepić ze śniegu i lodu

W mieście można narysować kredą w parku dzieciom tor przeszkód albo je do tego zachęcić.
Gra w klasy to też jest tor przeszkód, dzieci skaczą po cyferkach i uczą się liczyć.
W takim rysowanym torze przeszkód, można określić miejsca gdzie dziecko ma kucnąć, iśc na jednej nodze lub iść po linii.

Kwestie bezpieczeństw na placu zabaw opisałem w tym artykule więc zapraszam do czytania.

Parę słów na koniec

Jest dużo otyłych dzieci, lekarze przepisują im diety i ćwiczenia. Niestety przysiady i inne ćwiczenia są nudne i zniechęcają dzieci do aktywności.
Lepiej, żeby szalały i się ruszały w trakcie pasjonującej zabawy. Wspólne gry i zabawy społeczne zbudują ich pewność siebie i poradzą sobie w każdej sytuacji.

Place zabaw zrobiłem z Jackiem Szczotką jeśli chcesz zobaczyć więcej zapraszam na strone www.artefakty.org znajdziesz tam dużo innych zabawek dla dzieci.

 

 

Oczaki - dorób oczy, zrób zabawkę

Wystarczy dorobić oczy, aby zwykły przedmiot stał się zabawką. To jest niesamowite, jak ten detal wiele zmienia,
Jak coś ma oczy i się patrzy na Ciebie, to ma też twarz i chce nawiązać kontakt.

Oczaki to proste zabawki zrobione z zaokrąglonych kawałków drewna, ale możesz je też zrobić z innych materiałów.
Warto się wybrać nad rzekę i znaleźć otoczaki drewniane albo kamienne. Rzeka sama je wyszlifuje i wypoleruje.
Dobrze jest znaleźć takie, które się długo kiwają na płaskim podłożu.
W pracowni mam maszynę do szlifowania klocków jest to taki duży bęben, do którego wrzucam kawałki drewna resztki papieru ściernego i grube trociny.
Bęben powoli się obraca i klocki się same szlifują o siebie tak samo, jak w rzece kamienie.

Takie zabawki można też zrobić z modeliny i innych mas plastycznych.
Można je też w środku dociążyć kamyczkiem lub metalem będzie stabilniejszy.
Tak robi się Wańkę-wstańkę klasyczną rosyjską zabawkę popularną w latach 70-tych

Oczy są bardzo ważne, gdyż przenoszą przedmiot w sferę życia, zabawka automatycznie zyskuje „osobowość”, staje się bliższa.
Mama jednej dziewczynki pisała mi, że co noc przykrywa ona oczaki kołderką, żeby im nie było zimno.
Mało kto by się tak opiekował kawałkiem drewna bez oczu. Dzięki takim zabawkom dziecko rozwija cechy społeczne i samo się uczy, odgrywając scenki.

Brakuje im ust i brwi, które zawsze wyrażają emocje.
Dzięki temu taka zabawka może przyjąć każdą rolę, jaką dziecko sobie wyobrazi.
Może też mieć większą więź z taką zabawką, gdyż przenosi ja do świata wyobraźni.
Zabawki realistyczne działają inaczej, można to porównać do książki i filmu.

Oczka kupiłem w sklepie z zabawkami, są bardzo tanie i się ruszają, co jest ich zaletą.
Można użyć szklanych oczek, ze starych lalek są piękne.

Mam nadzieję, że kogoś zainspiruję do zrobienia własnemu dziecku takiej zabawki.
Będzie to dla niego wspaniała pamiątka. Jeśli podobają ci się te które zrobiłem to więcej jest w sklepie:
Oczaki można kupic w sklepie https://qp.pl/kategoria-produktu/drewniane-zabawki/oczaki-zabawki-senso…

Oczaki from Zajawka on Vimeo.

Klasyczne fotochemiczne fotografie portretowe.

Klasyczne czarno-białe portrety wywoływane w ciemni. Te dziwne wzory i kolory są efektami działania chemii światła.
Kolory brązowy pochodzi od siarki, która jest w utrwalaczu, zbyt długie trzymanie w nim i złe wypłukanie daje takie efekty.
Wzory są od nierównomiernie rozlewanego wywoływacza, który nakładałem pędzlem.
Czernie w miejscach, gdzie było światło to efekt solaryzacji, powstaje on jak na chwile zapali się białe światło i naświetli wywołane zdjęcie.
Zdjęcia te są metaliczne od srebra i jego związków istnieją fizycznie w pojedynczych egzemplarzach, bo proces wywoływania jest unikatowy.

Duże kalejdoskopy na plac zabaw

Dwa duże kalejdoskopy na plac zabaw.
1) Kalejdoskop do twarzy, umieszczony na wysokości wzroku dziecka.
Patrzenie przez taki kalejdoskop na druga osobę bardzo zbliża, obserwujemy wiele odbić twarzy.
Taki kalejdoskop przez zwielokrotnienie twarzy przybliża drugą osobę i odczuwa się duża bliskość.
Może to być trochę krępujące i zaskakujące.
Dzieci do kalejdoskopu wsadzają kolorowe zabawki i za ich pomocą tworzą ciekawe wzory.

2) Drugi kalejdoskop jest dużo większy i można do niego wejść.
To jest zabawka edukacyjna, poza odbiciami będzie tam też wiele ciekawych
zjawisk fizycznych skraplanie wody, zmiany temperaturowe dźwiękowe itp.
Na górze jest płaska deska do siedzenia i chodzenia (ćwiczenia równowagi).
W zestawie były też kolorowe klocki do układania wzorów.

Idealny element na plac zabaw dla dorosłych.
Sprawdza się też na psychodelicznych imprezach, z muzyką i dźwiękiem.
Ten mniejszy był testowany na Egodropie, w połączeniu z ruchomymi światłami robił wrażenie.

Małe kalejdoskopy łatwo się robi, wystarczą trzy kawałki luster złączone tak, aby powstał trójkąt.
Lepszy efekt jest z lustrami powierzchniowymi, bez warstwy szyby.
Ja używałem stali nierdzewnej, która ładnie odbija.

Kalejdoskopy można zamówić w naszym sklepie z zabawkami.
https://qp.pl/produkt/duzy-kalejdoskop-na-plac-zabaw/

Gliniane dzwoneczki

Dzwoneczki ceramiczne ulepiła Julia Lu

Dzwoneczki ceramiczne-Ceramic bells from Zajawka on Vimeo.

Subskrybuj