Drewniane serca na patyku

Unikatowe drewniane serduszka do ogrodu i do zdjęć.
Pomalowane farbami UV, które bardzo ładnie wyglądają przy słabym świetle.

Można zamówić takie u nas w sklepie.
Lub zrobić osobiście, aby były bardziej od serca.
https://qp.pl/produkt/drewniane-serca-na-patyku/
Można też zamówić sesję zdjęciową z takimi sercami.

Drewniane liczydło na plac zabaw

Drewniane liczydło na plac zabaw, drewno iglaste i dąb.
Elastyczne liny z boku wydają różne dźwięki.

Mały drewniany domek dla dziecka

"Tato zrób mi domek!"
Chciałem zrobić z tektury szybko,
znam jednak dzieci i wiem, że taki domek by paru dni nie przetrwał.
Więc wymyśliłem, drewniano-linowy ze ściąganym dachem.
Linki tak rozstawiłem, aby można było bezpiecznie pod nimi przechodzić i coś na nich wieszać.

Jeśli chcesz tak domek, zobacz do naszego sklepu z zabawkami dla dzieci i dorosłych.
https://qp.pl/produkt/maly-drewniany-domek-dla-dzieci/

Drewniana tablica do rysowania kredą

Tablica do rysowania dla małych dzieci.
Pokryta czarną farbą odporną na wodę.
Można rysować kolorową kredą i szybko ścierać rączką lub gąbką.
Kreda jest bezpieczna i łatwo ją trzymać w ręce, łatwo też ją zetrzeć z mebli i ścian.
Jeśli chcesz taką tablicę zamów ją w naszym sklepie.
https://qp.pl/produkt/drewniana-tablica-do-rysowania/

Domowa hodowla motyli Rusałki Pawik

Opiszę jak zebrać gąsienice i wyhodować z nich piękne motyle w warunkach domowych. Dzięki takiej hodowli możemy zwiększyć populację motyli.
Hodowla jest bardzo prosta i motyle mają większe szanse na przepoczwarzenie się niż w przyrodzie.
Oczywiście jak zbierzemy wszystkie larwy, to jakieś inne organizmy mogą na tym ucierpieć.

Hodowaniem motyli zarazili mnie moi znajomi, którzy prowadzą motylarnię i różne działania edukacyjne.
http://cetonia.edu.pl/ warto ich odwiedzić, aby zobaczyć na żywo piękne owady.

## Poszukiwanie larw

Między pokrzywami niedaleko pracowni znalazłem bardzo dużo larw, z których rozwiną się motyle gatunku
Rusałka pawik (Inachis io) zwanym też pawim oczkiem. Jest to chyba najczęściej spotykany motyl przynajmniej w mojej okolicy.
W maju widziałem też pazie królowej i parę innych gatunków.

## Pokrzywy są bardzo przydatne
Larwy tych motyli żerują na pokrzywach. Więc jeśli chcecie mieć więcej motyli, to zostawcie im pokrzywy, aby mogły się rozmnażać i rozwijać.
Mam dużo pokrzyw w ogrodzie wycinam je czasem na nawóz i używam do ochrony różnych miejsc przed ludźmi.
Pokrzywy tworzą też dzikie miejsca, w których żerują i ukrywają się inne owady.

W pierwszej fazie jak larwy są małe, to oplatają pajęczynami szczyty pokrzyw tak najłatwiej je zauważyć.
Ta pajęczyna maskuje je przed ptakami i chroni przed owadami, które chcą je zjeść albo złożyć w nich jajka.
Najlepiej zabrać te mniejsze, bo jest większa szans na to, że są zdrowe i z larwy wyjdzie motyl, a nie inny owad.
Wystraszone zwijają się w kłębek i spadają z rośliny, więc najlepiej je się łapie, podkładając coś pod krzak pokrzywy i trzęsąc nim.

## Pojemnik i hodowla

Pojemnik na larwy lepiej przygotować wcześniej, ja użyłem szklanego, aby obserwować czy wszystko jest dobrze i czy się rozwijają. Może być też inny ważne aby był szczelny bo larwy są bardzo ruchliwe i wentylowany ( przykryty siatką z gazy )
Na spód dałem porowate kamienie, aby nie było za sucho i larwy nie wpadały do podłoża.

Można też przygotować doniczkę z pokrzywą i ochronić ją siatką, wtedy ten rozwój będzie bardziej naturalny.
Na takiej pokrzywie hoduję się kilka larw, bo są bardzo żarłoczne i ruchliwe i szybko by zjadły całą roślinę, a później szukałyby wyjścia.
Larwy wymagają karmienia nie i dostępu do powietrza, wystraszone wymiotują zieloną cieczą, nie jest to oznaka choroby, tylko naturalny odruch.

## Kokony

Po tygodniu albo dwóch larwy podwieszają się na siatce, albo gałązkach i przekształcają się w kokon, można je wtedy delikatnie przenieść i przyczepić do innego materiału.
Przyczepia się ten ogonek, za który wiszą, większa część ma być na dole.
Znajomi z motylarni zamawiają larwy z różnych hodowli i przyczepiają je szpilką.
Ja przyczepiałem gałązki z kokonami klejem stolarskim do deski. A te, które przyczepiły się do siatki, delikatnie odczepiałem i na kleju mocowałem do deski.
Robiłem kropelkę z kleju i kładłem na nich końcówki kokonu.
Klej schnie parę godzin, ale kokony nie są za bardzo ruchliwe i jest to bardzo proste.
Deseczkę albo gałązki z przyczepionymi kokonami stawiamy pionowo tak, aby zwisały. Do dwóch tygodni powinny z nich wyjść motyle, z początku są słabe, ale jak rozprostują skrzydła, latają wesoło i szukają pokarmu.
Zwykle trzymałem kokony w szklarni i stamtąd wylatywały, ale zobaczyłem, że osa się koło nich kręciła i jeden kokon wyjadła więc przeniosłem je do pokoju.
Kokony dobrze jak mają lekko wilgotne środowisko wtedy larwy się nie przesuszą i będą dobrze przepoczwarzać można postawić obok miskę z wodą.
Jeśli mają wyższą temperaturę to szybciej się przepoczwarzą ale lepiej nie zostawiać ich w pełnym słońcu.
Motyle po przepoczwarzeniu się od razu wypuszczamy, aby nie uszkodziły sobie skrzydeł. I mogły się rozmnażać. Larwy w kokonach mają różne kolory i wyglądają jak mumie po dotknięciu kokon porusza się.

## Takie kokony to dobry prezent

Taką deseczkę wraz z instrukcjami można też dać komuś w prezencie. Kokony są właściwie bezobsługowe a proces wykluwania się i latające motyle robią wrażenie. Ma też to walory edukacyjne, może ludzie nie będą bezmyślnie zabijać larw i się ich bać.

## Rusałki

Motyle w dojrzałej postaci zwykle żyją bardzo krótko i umierają szybko jak tylko się rozmnożą.
Rusałka pawik jest pod tym względem wyjątkowa i potrafi zimować przyczepiona do góry nogami.
W moim rodzinnym domu w piwnicy na suficie było ich bardzo dużo czasem zimą się budziły i latały.

Rusałki pawik, mimo że pospolite są bardzo interesujące, potrafią udawać martwy liść albo straszyć przeciwników nagle rozkładając skrzydła z oczami.
Są też terytorialne i długo gonią samice, aby im zaimponować. Teraz widać takie pary latające razem.

## Wabienie i hodowla motyli
Jeśli chcemy mieć motyle w ogrodzie to zostawiajmy im dzikie miejsca z pokrzywami.
Sadźmy tez kwiaty bardzo skuteczna jest budleja Dawida, tak samo lebiodka pospolita zwana oregano, jak i inne kwiaty w różnych kolorach.
Dobrze jest też zostawiać owadom gruszki pomarańcze i inne słodkie i miękkie owoce jako karmniki.

W ten sposób można hodować też inne motyle, ja hoduję jeszcze bielinka kapustnika, dla wielu osób to są szkodniki, ale wole posadzić więcej roślin kapustnych i mieć piękne białe motyle.
Ogród w pierwszej kolejności mam dla owadów zwierząt i roślin cieszę się z każdego nowego gatunku, który rozpoznam. Dziś zobaczyłem pierwszego świetlika w tym roku dobry dzień.

Warcaby z kamyków i drewna

Pierwsze warcaby dla mojej córki zrobiłem z kamyczków i kartki papieru, którą pozaginałem na 16 części.
Za pionki służyły mi białe i czarne otoczaki, które znalazłem na plaży obok mojej pracowni. Pograliśmy chwilę i spodobał mi się ten prosty pomysł.
Pomyślałem, że ładnie by wyglądały na drewnianej szachownicy, więc wyfrezowałem otwory na kamienie, a deskę zamieniłem na pudełko.
Pudełko jest zamykane na lekko elastyczne sznureczki, gumka lepiej by trzymała, ale nie pasowała do mojego pomysłu.
Warcaby grzechoczą, dla jednych może to być wada, a dla innych zaleta.
Pisząc ten tekst, wymyśliłem warcaby z tekstylną szachownicą, które można by było nosić w woreczku.
Na koniec zdjęcie z plaży kamienie i coś, co mnie zaskoczyło.

Zabawki społeczne

Zabawki do ćwiczeni cech społecznych, odgrywania ról.

Zabawki ruchowe

Zabawki do różnych ćwiczeń.
Szczudła, cięzarki, bujaki, sanki, deskorolka, i proca.
proj. Barnaba

Smoki

Dziś chcę wam pokazać smoki, które zaprojektował i wykonał mój ojciec Jacek Szczotka.
Smoki były zamawiane na „Dni Krakowa”, cykliczną imprezę odbywającą się w czerwcu w latach 1980-1990.
Festyn trwał kilka dni i wypełniony był pokazami i występami.
Pod smoczą grotą powstawały kolejne inscenizacje historii o Szewczyku Dratewce.
Smutnej krakowskiej legendy, w której zginął smok z rąk podstępnego Szewczyka.

Smoki były różnej wielkości, największy smok miał:
80m długości,12 wysokości i 4,5 szerokości, uszyty był z podgumowanej tkaniny i wypełniony 1500 metrami sześciennymi powietrza, ważył około 300 kilogramów.
Jacek Szczotka stworzył też lekkie smoki, które unosiły się wypełnione ogniami sztucznymi i wybuchały na końcu przedstawienia, zasypując ogniami sztucznymi teren obok Wisły.
Widziałem też takie smoki, do których wchodzili ludzie, kierowali łapami i ogromną paszczą.

Pamiętam, jak mój Tata szył te smoki w domu, całe wnętrze było zawalone materiałem, co jakiś czas rozkładał na ziemi gotowe kawałki smoka i patrzył czy dobrze pasują do innych.
Całość montował razem w innej pracowni i tam też gotowe już stwory zwijał do transportu.
Latające gady nadmuchiwało się odkurzaczami i pompami powietrza pożyczonymi od wojska.
Smoki napełniane były przez ogon sprężonym powietrzem, które trzeba było cały czas dodawać, bo ulatywało maleńkimi dziurami.
Potwór wawelski w finałowej scenie "wybuchał" czemu towarzyszył huk i dużo sztucznego dymu, z którego wyłaniał się dogorywający smok zamieniający się w stertę sflaczałego materiału.
Jeden smok był zrobiony z cienkiej foli i napełniony gazem lżejszym od powietrza, dzięki czemu unosił się majestatycznie obok wzgórza wawelskiego.

Mało mam niestety zdjęć z tego okresu, widać na nich tylko kilka smoków. Niestety ciężko coś znaleźć z czasów, kiedy internet nawet nie raczkował, a zdjęcia były robione głównie na filmach czarno-bialych.
Teraz nad Wisłą jest więcej smoków, w okresie wianków i dnia dziecka jest parada smoków na rynku i mam nadzieję, że kiedyś uda mi się tam zawitać z jakimś dorodnym smokiem.

Drewniany księżyc.

Drewniane księżyce pomalowane świecącą w ciemności farbą.